Hickson pogodził się z trenerem Cavs
JJ Hickson, podkoszowy Cleveland Cavaliers oraz trener Byron Scott byli w konflikcie praktycznie od rozpoczęcia obozu przygotowawczego. Sytuacja ta źle wpływała na drużynę.
Teraz wreszcie "oczyścili powietrze" między sobą.
Zawodnik i trener spotkali się przedwczoraj, omówili całą sytuację, doszli do wniosku, że tak dalej być nie może i zażegnali spór.
"Na tym poprzestaniemy. Nie jest tajemnicą, że nasze relacje nie były najlepsze. Jednak jako od młodego gracza, to ode mnie powinna wychodzić pokora i posłuszeństwo wobec trenera. On był w tej lidze przez lata. Kim niby jestem ja, aby kwestionować to co robi?" - pyta na końcu retorycznie Hickson. Brawo JJ, nareszcie zrozumiałeś.
Największe pretensje Byron Scott miał do jego wysiłku przy zastawianiu i zbieraniu piłek. Zawodnik był do tej pory innego zdania.