Jason Williams obawia się o swoją karierę
Dodano: 27 grudnia 2010 15:57
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna/realgm.com
Zdjęcie: Obraz własny
Nie jest łatwo być teraz rozgrywającym w Orlando Magic. Na obwodzie funkcję playmakera pełnić mogą Jameer Nelson, Chris Duhon, Gilbert Arenas i Jason Williams. Duże zagęszczenie na obwodzie może spowodować, że klub pożegna się z którymś z wyżej wymienionych panów. Takie informacje nie wróżą dobrze Williamsowi, który zmaga się w tym sezonie z kontuzjami i obawia się o to, że jego kariera może się zakończyć lada moment.Popularny „White Chocolate” największe indywidualne sukcesy w swojej karierze odnosił w końcówce lat 90 i na początku XXI wieku, w ekipach Sacramento Kings i Vancouver Grizzlies (później Memphis), kiedy potrafił zdobywać w każdym starciu ponad 14 punktów, 3 zbiórki i 8 asyst. Drużynowo największy osiągnięcie koszykarza to mistrzostwo NBA zdobyte w 2006 roku z Miami Heat. Ostatnio zawodnik dowiedział się jednak od lekarzy, że jego wieloletnie problemy ze stawami – w tym wypadku w stopie - mają typową podstawę artretyczną i mogą nie wrócić do lepszej formy nawet przy 6-tygodniowym odpoczynku. Warte przypomnienia jest tutaj, że z podobnymi problemami zdrowotnymi w kolanie boryka się Brandon Roy z Portland Trail Blazers i gołym okiem widać, jak wpływa to na jego grę. „Nic się nie polepsza. To nie jest dla niego łatwy czas, ale wciąż nas wspiera i chce wiedzieć co się dzieje.” – komentuje problemy zdrowotne swojego podopiecznego, Stan Van Gundy. „Myślę, że jest nieco zdenerwowany” – dodaje, zapewniając przy tym, że Jason nie pytał jednak o to, czy klub myśli nad zwolnieniem go. Sprawa rozwiązania umowy może nie być w cale taka łatwa dla Magic, jeśli nie udowodnią oni, że kontuzja zawodnika jest typową „kończącą karierę”. W przeciwnym wypadku organizacja nie ma prawa pozbawić pracy kontuzjowanego koszykarza. Oczywiście istnieje też możliwość, że Williams sam postanowi „odwiesić buty na kołek”, a wtedy w grę nie będą wchodziły już przepisy dotyczące zwolnień w NBA. Jak pamiętamy nie byłoby to pierwsze odejście Jasona z ligowych parkietów. W 2008r koszykarz niedługo po podpisaniu nowego kontraktu z Los Angeles Clippers, postanowił zakończyć karierę, jednak po roku odpoczynku postanowił wrócić do ukochanej dyscypliny i został zatrudniony przez Orlando Magic.