Kinloch oficjalnie zwolniony
Jakiś czas temu informowaliśmy na łamach naszego portalu o domniemanym rozstaniu AZS-u z amerykańskim graczem. To doniesienie, zostało wczoraj oficjalnie potwierdzone przez włodarzy koszalińskiego klubu, wedle których, Kinloch nie wywiązywał się ze zobowiązań wynikających z kontraktu.
Dodatkowo, Amerykanin nie stawił się także na zbiórce przed meczem z Siarką Tarnobrzeg, co przelało czarę goryczy.
Właśnie wtedy cała sprawa wypłynęła na jaw. 30 letni środkowy nie wsiadł, bowiem nawet do autokaru wiozącego graczy AZS-u na wyjazdowy mecz. Powodów, dlaczego tak się stało pewnie już nie poznamy, ale prawdą jest, że w ten sposób „Akademicy” stracili dobrego zawodnika.
Były zawodnik Polpharmy zdobywał w tym sezonie średnio 13 punktów, będąc tym samym czołową postacią zespołu.
Mimo to po jego odejściu, koszalinianie wcale nie prezentują się gorzej. Wręcz przeciwnie, w ostatnim czasie wygrywali mecz za meczem, co pozwoliło im się odbić od dna tabeli. Nie ulega jednak, wątpliwości, że w niedalekiej przyszłości, AZS będzie musiał poszukać wzmocnienia na tą pozycję, bo walka o każdy punkt w drugiej rundzie sezonu zasadniczego będzie bardzo ciężka.