Ogromna tragedia Willie Greena!
Poniżej opisana historia jest jedną z najbardziej przykrych, jakie dane było mi opisywać w całym moim życiu.
Willie Green, rzucający obrońca, rozpoznawalny głównie z kilku lat gry dla zespołu Philadelphia 76ers, gdzie występował jeszcze u boku Allen Iversona. Tego lata został oddany w wymianie do drużyny New Orleans Hornets. Jego rodzinnym domem jest jednak stan Michigan i miasto Detroit. Tam właśnie grały wczoraj jego "Szerszenie". Miał być to do niego powrót w rodzinne strony, zamienił się jednak w koszmar, który Willie zapamięta pewnie do końca życia...
Na meczu Detroit Pistons i New Orleans Hornets obecni byli znajomi, przyjaciele i rodzina Greena. Wśród nich jego siostra oraz kuzyn. Zginęli oni w wypadku samochodowym wracając z hali Palace at Auburn Hills do domu...
To niezwykle trudna sytuacja dla Williego i mamy nadzieję, iż dojdzie do siebie po tak ogromnej tragedii. Zapewne rozmawiał z nimi w trakcie spotkania...
Wystarczy postawić się w sytuacji koszykarza i zrozumiemy, co go spotkało. Pewnie zapraszał swoją rodzinę na mecz. Kto wie, czy nawet nie zafundował im biletów z okazji zbliżających się Świąt...
Trzymamy kciuki za Williego i łączymy się z nim naszymi myślami.