Bezradny Zastal
W pojedynku pomiędzy Polpharmą i Zastalem wyrównana walka toczyła się tylko do przerwy. Po zmianie stron podopieczni Zorana Sretenovicia włączyli piąty bieg i nie dali szans beniaminkowi Tauron Basket Ligi, który mimo starań, musiał uznać wyższość rywala.
Do triumfu drużynę ze stolicy Kociewia poprowadził Robert Skibniewski, dla którego był to chyba najlepszy mecz w obecnym sezonie.
Niechciany w Anwilu rozgrywający, był pewnym punktem swojego zespołu i niejednokrotnie brał ciężar gry na swoje barki. To właśnie w dużej mierze dzięki niemu, Polpharma w trzeciej kwarcie wypracowała sobie sporą przewagę, której nie oddała już do końca. Warto dodać, że gospodarze zagrali w tym meczu bardzo dobrze, co sprawiło, że zielonogórzanie nie potrafili w żaden sposób przeciwstawić się dominacji „Farmaceutów”. W ekipie prowadzonej przez Tomasza Herkta zarówno Walter Hodge, jak i Chris Burgess nie zaprezentowali pełni swoich umiejętności, a ich występ można określić, jako przeciętny. Wyręczyć ich próbował Trenton Marshall, ale w pojedynkę nie był w stanie wiele zdziałać. W związku z tym, kolejna, w pełni zasłużona wygrana starogardzian stała się faktem.
Polpharma Starogard Gdański - Zastal Zielona Góra 82:61 (17:18, 22:20, 23:14, 20:9)
Polpharma: Robert Skibniewski 19, Uros Mirkovic 12, Deonta Vaughn 10, Brian Gilmore 9, Kamil Chanas 9, Tomasz Cielebąk 7, Kirk Archibeque 7, Michael Hicks 6, Marcin Dutkiewicz 3, Karol Szpyrka 0
Zastal: Trenton Marshall 16, Walter Hodge 11, Chris Burgess 10, Grzegorz Kukiełka 7, Żarko Comagic 7, Marcin Flieger 6, Jarosław Kalinowski 2, Marcin Chodkiewicz 2, Maciej Raczyński 0, Rafał Rajewicz 0