Zapowiedź 11 kolejki TBL

Dodano: 17 grudnia 2010 12:37
Zapowiedź 11 kolejki TBL
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki

Jeszcze nie tak dawno przystępowaliśmy do inauguracji nowego sezonu Tauron Basket Ligi, a przed nami już ostatnia kolejka pierwszej rundy! Weekendowa seria gier zapoczątkowana zostanie w Kołobrzegu, gdzie miejscowa Kotwica podejmie Siarkę Tarnobrzeg.

Oba zespoły nie mają nic do stracenia. Ze względu na zajmowaną pozycję w lidze muszą zacząć regularnie zwyciężać i to jak najszybciej.

Mimo to, niekwestionowanym faworytem wydają się gospodarze. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że tarnobrzeżanie nie wygrali dziewięciu kolejnych spotkań, a poziom przez nich prezentowany zdecydowanie nie pasuje do ekstraklasy. Natomiast trzeba zauważyć, że podopieczni Dariusza Szczubiała w ostatnim czasie grają naprawdę dobrze. Gdyby nie fenomenalna akcja Waltera Hodge’a, kołobrzeżanie wygraliby także w Zielonej Górze, co jest najlepszym dowodem na to, że ich forma zwyżkuje. By udanie zakończyć obecny rok potrzebują właśnie zwycięstwa nad outsiderem. Ewentualne zdobycie kompletu punktów pozwoli im zrobić kolejny krok do przodu i być może sprawi, że w dalszej części sezonu będą prezentować się o wiele lepiej. Tak optymistycznego podejścia nie mają w Tarnobrzegu. Siarka, nie dość, że spisuje się bardzo słabo, to jeszcze ma problemy pozasportowe, które z pewnością są sporą przeszkodą. Z zespołu odszedł niedawno Michał Baran, a kolejne roszady w składzie wydają się być kwestią czasu. Ponadto, z funkcji trenera zespołu zrezygnował Zbigniew Pyszniak, więc kibice w hali Millenium zobaczą nieco przemeblowaną drużynę beniaminka TBL. Czy wszystko te odgórne sprawy mobilizująco wpłyną na samych graczy? Sympatycy klubu pewnie tego oczekują, choć prawdą jest, że efekt może być zupełnie odwrotny. Dodatkowo, w podkarpackim obozie muszą sobie zdawać sprawę, że jeśli Ted Scott pozostanie na parkiecie bez odpowiedniej opieki, to o nawiązaniu równorzędnej walki nie będzie mowy. Jak potoczą się losy tej rywalizacji? Przekonamy się w piątek o godzinie 18.

Do Starogardu natomiast zawita Zastal. Zielonogórzanie, po szczęśliwej wygranej nad Kotwicą liczą na powtórzenie tego wyczynu, co pozwoliłoby na dobre zażegnać pasmo niepowodzeń. Poza tym, jeśli myślą o zagoszczeniu na stałe w ścisłej czołówce ligi, to muszą wygrywać w spotkaniach z niżej notowanymi rywalami. Tyle że, gospodarze łatwym przeciwnikiem dla nich nie będą. Na dość niską pozycję w lidze Polpharmy nadal rzutują porażki z początku sezonu, kiedy to pod wodzą Pawła Turkiewicza „Farmaceuci” byli prawdziwym dostarczycielem punktów. Ta sytuacja uległa jednak zmianie i ekipa ze stolicy Kociewia znów jest groźna. Kilka dni temu przekonał się o tym Mistrz Polski, który długo nie mógł przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. W potyczce z Zastalem podopiecznym Zorana Sretenovicia powinno być nieco łatwiej, choć to tylko pozory. Dowodzona przez duet Hodge – Burgess drużyna z Winnego Grodu pokazała już w tej edycji rozgrywek, że jest w stanie wygrać z każdym i na pewno nie odda kompletu punktów bez walki. Poza tym na jej korzyść przemawia fakt, że coraz odważniej na parkiecie poczynają sobie rezerwowi jak choćby Marcin Flieger czy nieobliczalny Grzegorz Kukiełka. Starogardzianie jednak, w tej kwestii też mają się czym pochwalić. Poza Michaelem Hicksem dysponują także kilkoma ciekawymi zawodnikami, przez co tworzą prawdziwy kolektyw. Czy wystarczy to do pokonania rewelacyjnego beniaminka?Okaże się w sobotę o godzinie 15. Transmisja z tego spotkania w PLK TV.

Wraz z końcem rundy nie lada wyzwanie czeka też warszawską Polonię, która na własnym parkiecie zmierzy się z liderem, Energą Czarnymi Słupsk. Racjonalnie oceniając szanse obu zespołów, można powiedzieć, że jest to stracie Dawida z Goliatem. Słupszczanie przegrali, bowiem tylko z Asseco Prokomem Gdynia i prezentują bardzo wyrównaną formę. Warto też dodać, że mają wielu koszykarzy o nieprzeciętnych umiejętnościach, co dodatkowo wpływa na osiągane przez nich rezultaty. Jak na tym tle wyglądają podopieczni Wojciecha Kamińskiego? Patrząc na aspekty czysto sportowe, ich szanse są niewielkie. Choć tacy gracze jak Harding Nana czy Marcin Nowakowski wyróżniają się nie tylko w swoim zespole, ale i w całej lidze, to prawda jest taka, że wobec zawodników Energi nie mają byt wielu atutów. Warszawianie mogą się pochwalić jednak czymś, co sprawia, że w tym sezonie byli już autorami kilku niespodzianek – sercem do walki. Oglądając mecze w ich wykonaniu można odnieść wrażenie, że wszystko to, co do tej pory osiągnęli zawdzięczają ciężkiej pracy i niesamowitej wierze w końcowy sukces. Czy tym razem również pokuszą się o sprawienie sensacji? Podopieczni Dainiusa Adomaitisa nie będą chcieli do tego dopuścić. Polegając na wszechstronnym rozgrywającym, jakim jest Jerel Blassingame oraz na kilku strzelcach, do których zalicza się bohater meczu z Anwilem, Cameron Bennerman mogą być teoretycznie spokojni o wynik. Nie mogą jednak zapominać, że chwilowy brak koncentracji może ich drogo kosztować. Czy „Czarne Pantery” wywiozą dwa punkty ze stolicy?Przekonamy się w sobotę o 18.

Ciekawie zapowiada się stracie pomiędzy walczącym obecnie o utrzymanie AZS-em i poznańskim PBG Basketem. Gospodarze, mimo wielu niepowodzeń w tej edycji rozgrywek, odnieśli ostatnio dwa cenne zwycięstwa, dzięki czemu morale zespołu zdecydowanie wzrosły. Zresztą trudno żeby było inaczej skoro jeszcze nie tak dawno koszalinianie o wygranych mogli tylko pomarzyć. Tym razem nie pomoże im jednak, Damien Kinloch. Amerykański center od niespełna tygodnia nie trenuje już z drużyną i działacze klubu zapowiadają rozwiązanie jego kontraktu Mimo to, w konfrontacji z wielkopolską drużyną, podopieczni Mariusza Karola na pewno nie są bez szans. Poznaniacy nie dość, że zawodzą na całej linii to jeszcze doznając przykrych porażek w poprzednich kolejkach znacznie obniżyli swoje notowania. A trener Bogicević w dalszym ciągu twierdzi, że nie wie, czym to jest spowodowane. Tutaj tworzy się prawdziwa szansa dla głodnych kolejnych wygranych „Akademików”. Jeśli od początku narzucą rywalowi swój styl gry i konsekwentnie będą wykonywać założenia taktyczne to prawdopodobnym jest, że po ostatniej syrenie będą mieć powody do radości. Basket z kolei, by odnieść sukces nie może powielić błędów z niedalekiej przeszłości, kiedy to w samych końcówkach oddawał prowadzenie przeciwnikowi, mimo że, wcześniej kontrolował przebieg gry. Jeśli poznaniacy myślą o zakwalifikowaniu się do fazy play-off z korzystnego dla nich miejsca, muszą zdecydowanie zmienić swoją dotychczasową tendencję. Czy w końcu im się to uda?Zobaczymy w sobotę o godzinie 18.

W ostatnim meczu 11 kolejki czeka nas prawdziwy hit. W Zgorzelcu zmierzą się, bowiem dwa zespoły aspirujące do strefy medalowej, PGE Turów i Trefl Sopot. Faworyta trudno wskazać. W ostatnim czasie, podopieczni Jacka Winnickiego nie doznali goryczy porażki i z marszu pokonują ligowych rywali, lecz to sopocianie, za sprawą jednego rozegranego meczu więcej znajdują się troszkę wyżej w ligowej hierarchii. Za gospodarzami przemawia fakt, że ich forma idzie w górę. Dzięki świetnej postawie Toreya Thomasa i Marko Brkicia znów stali się czołową ekipą w Polsce i budzą respekt wśród pozostałych ligowców. Trefl z kolei, od początku imponuje ambicją. Mimo aż czterech poniesionych porażek, jego wizerunek nie został nadszarpnięty, a pozycja v-ce lidera mówi sama za siebie. Prawdą jest jednak, że w poprzedniej ligowej potyczce, podopieczni Karlisa Muiznieksa niemiłosiernie męczyli się z warszawską Polonią i kto wie, jakby potoczyły się losy tej rywalizacji, gdyby nie przewaga doświadczenia. Teraz, Trefl nie będzie mógł sobie pozwolić na taką nonszalancję, bo rywal momentalnie to wykorzysta. Jeśli chodzi o personalia, ciekawe, jak zaprezentuje się były gracz Turowa, Slobodan Ljubotina, który jest obecnie jedną z ważniejszych postaci w szeregach sopockiego teamu. Ponadto, pasjonująco zapowiada się też bezpośrednia walka rozgrywających. Niesamowicie szybki Giedrius Gustas, będzie miał naprzeciwko siebie godnego rywala, w osobie wspomnianego już Toreya Thomasa. Która z tych drużyn będzie mogła radośnie spędzić Święta Bożego Narodzenia? O tym dowiemy się w niedzielę o godzinie 18. Transmisja z tego spotkania w TVP Sport.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp