Andrew Bynum wrócił do gry

Dodano: 15 grudnia 2010 21:08
Andrew Bynum wrócił do gry
Cezary Szwarc, Informacja własna/fanhouse.com
Obraz własny
Po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej operacją i rehabilitacją kolana, center Los Angeles Lakers – Andrew Bynum, powrócił wczoraj do gry, a jego ekipa pokonała Washington Wizards 103-89. Nie wydarzyło się nic spektakularnego, jednak najważniejsze, że Andrew wyglądał bardzo dobrze na boisku. Gra tyłem do kosz i bieganie nie sprawiały mu problemów, a ograniczone przez Phila Jacksona minuty pozwoliły mu gładko wejść w rytm gry.23-letni center zanotował siedem oczek, 4 zbiórki i dwa bloki w zaledwie 17 minut przydzielone mu przez trenera. Ważniejsze jest jednak to, że podczas biegania nie było u niego widać żadnych oznak kontuzji. Do tego 4-krotnie udawał się na linię rzutów wolnych (5/8) i dawał spore wsparcie w defensywie. W poprzednich rozgrywkach Bynum grał najwięcej w swojej karierze, bo ponad 30 minut w każdym spotkaniu. Teraz najprawdopodobniej minie jeszcze kilka tygodni zanim Andrew wróci do gry w pełnym zakresie minut. „Ograniczone minuty” – właśnie tak, o aktualnym statusie perspektywicznego podkoszowego mówi coach Jackson. Ważną sprawą będzie też stopniowe odciążanie ze zwiększonej roli Pau Gasola i Lamara Odoma, którzy podczas absencji Bynuma i Ratliffa zaliczali najwyższe w karierze wskaźniki czasu spędzanego na parkiecie. „Czeka mnie jeszcze długa droga do gry w pełnym wymiarze czasowym. Byłoby głupotą myśleć, że wróci się i zagra od razu 30 minut po tym, jak przez trzy miesiące nie robiło się kompletnie nic.” – komentuje dziesiąty numer draftu 2005r. „Wszystko jest w porządku.” – dodaje, nawiązując do tego, ze nie ma nikomu za złe, że gra na razie prawie dwa razy krócej niż średnio w poprzednich rozgrywkach. Po meczu Phil Jackson zauważył jeszcze jedną bardzo ważną rzecz, o której poinformował dziennikarzy: „Pojawił się dokładnie wtedy, kiedy go potrzebowaliśmy. Pau i Lamar mieli po dwa faule, a my musieliśmy mieć kogoś wysokiego na boisku.” Wczoraj w trójstronnej wymianie Los Angeles Lakers pogłębili nieco swój front-court dodając do niego mierzącego 208cm wzrostu Joe Smitha z New Jersey Nets. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp