Osłabień GKS-u ciąg dalszy

Dodano: 14 grudnia 2010 16:36
Osłabień GKS-u ciąg dalszy
Adam Popek, Informacja własna
Obraz własny

Jakiś czas temu na łamach naszego portalu informowaliśmy o zmianach w GKS-ie Tychy, które miały wydźwignąć klub z kryzysu. Tymczasem nadziei na lepsze jutro dla pierwszoligowca nie widać, a co gorsza, ze śląskiej drużyny odchodzi kolejny czołowy zawodnik, Krzysztof Mielczarek.

Były gracz m in. Prokomu Trefl Sopot i Stali Ostrów ewidentnie nie widział szans na poprawę dotychczasowej sytuacji i zdecydował się na przenosiny do AZS-u Radex Szczecin.

Warto dodać, że to już nie pierwsza tak znaczna roszada w tyskim zespole. Otóż kilka tygodni temu, z tych samych przyczyn do Siarki Tarnobrzeg powrócił Wojciech Barycz, również uznawany za jedną z lepszych postaci GKS-u. Jak to wpłynie na przyszłość drużyny z Górnego Śląska? Wydaje się, że jakość gry raczej nie ulegnie poprawie. Zresztą trudno żeby tak się stało, skoro zabraknie tego, który stanowił trzon całej ekipy.

Dla włodarzy klubu nie jest to dobra informacja, bowiem GKS zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, a przypomnijmy, że jeszcze kilka miesięcy temu był jednym z kandydatów do awansu. Nie zmienia to jednak faktu, że w Tychach będą musieli zmierzyć się ze sporym wyzwaniem. Ewentualny upadek klubu oznaczałby kolejny cios dla górnośląskiego basketu, którego ogólna kondycja i tak nie zachwyca.

Czy tyszanie zdołają skutecznie powalczyć przynajmniej o utrzymanie się na zapleczu ekstraklasy? Na chwilę obecną, do przedostatniego Górnika Wałbrzych tracą jedno „oczko” i teoretycznie wszystko jest jeszcze możliwe. W praktyce jednak, wszelkie założenia często się nie sprawdzają.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp