Show w Dallas
Rzut z dystansu na 7 sekund przed końcem meczu w wykonaniu Jasona Terry'ego zapewnił ostateczny triumf Dallas Mavericks nad Utah Jazz, których pokonali we własnej hali w stosunku 103:97.
Kluczem do zwycięstwa Mavs byłą ich skuteczność z dystansu, skąd trafili aż 14 razy do kosza rywali. Fantastyczny mecz rozegrał wczoraj Dirk Nowitzki, który oprócz 31 punktów i 15 zbiórek zagrał na fenomenalnej skuteczności z gry (10/12 , w tym 3/4 za trzy) oraz trafił 8 rzutów wolnych.
17 "oczek" uzyskał skuteczny przede wszystkim zza łuku Stevenson (5 "trójek"), a 16 dodał Butler.
Mavericks zyskali sporą pzrewagę w pierwszej kwarcie, którą próbowali utrzymywać przez cały mecz, jednak w samej końcówce głównie za sprawą Millsapa, Milesa i Williamsa dali się prawie dogonić. I wtedy "za trzy" trafił wspomniany już wczesniej Terry.
W zepole Jazz klasą dla siebie był po raz kolejny Deron Williams, który zdobył 34 punkty i miał 6 asyst. Po mecz powiedział:
Nasza obrona nie była taka jaka powinna być. Ich rzuty były bardzo trudne, ale włożyli więcej energii od nas. To był po prostu cios dla nas na początku meczu.
Zwycięstwo Dallas było już ich 12 z rzędu. Kolejnymi przeciwnikami Mavs będą Bucks, potem Blazers i Suns, więc jest spora szansa na kontynuowanie serii.