Trener Heat nigdzie się nie wybiera
Erik Spoelstra jest wytrwałym trenerem. Ciężko pracuje, zawsze skoncentrowany i konsekwentny. Jego praca byłaby jednak o wiele łatwiejsza, gdyby był bardziej medialnym typem...
Przed nim wyzwanie, z którym mierzy się od początku sezonu. Za nim plotki o końcu kariery trenera w Miami Heat. Zdaje się, że sytuacja się ustabilizowała. Tekst pierwszego akapitu.
Spoelstra nie jest zwykłym trenerem zwykłej drużyny NBA. Musi okiełznać topowych zawodników, do których jak ulał pasuje określenie "gwiazda". A jak wiadomo praca z takimi okazami do łatwych nie należy.
Jego praca jest o tyle trudniejsza, ze sam nie jest ani byłym zawodnikiem NBA, ani trenerem z dziesięcioleciami doświadczeń w lidze. Może trudniejsza nie jest tu odpowiednim słowem... Jego praca jest wyzwaniem. I pewnie miedzy innymi dlatego tak wielu chętnie widziałoby koniec jego trenowania Heat.
Spoelstra sam przyznaje, ze jednym z najtrudniejszych zadań należących do trenera jest zmuszenie graczy do robienia rzeczy, na które nie maja najmniejszej ochoty. Ma racje.
Ale chodzi o coś więcej. Erik Spoelstra musi przekonać swojego mentora generalnego menedżera - Pata Riley'a do swoich wizji. Ale nie tylko jego. Musi tez przekonać do nich Micky'ego Arisona - właściciela Miami Heat. A potem musi sprzedać to mediom. A to nie koniec. W jego wizje muszą też uwierzyć fani drużyny.
Do pewnego stopnia Spoelstra jest tez wzorem dla swoich rówieśników - młodych trenerów, którzy się z nim identyfikują. Kariera od asystenta trenera do głównego trenera to dla wielu spełnione marzenie.
Trudno się jednak nie zgodzić z tym, że Spoelstra jako trener spisuje się nieźle. Tak naprawdę ten sezon to dla niego praca pod wielka presja, a okoliczności najczęściej były poza jego kontrola. Bycie trenerem drużyny pełnej gwiazd to nie lada wyzwanie. Oczywiście wyzwań będzie coraz więcej.
Ostatnie dwa tygodnie były dla niego testem. Poradził sobie. Po przegranych pięciu z ośmiu meczów, niektórych w fatalnym stylu, Spoelstra nieoczekiwanie musiał radzić sobie z widmem końca kariery. Na pewno humoru nie poprawiły mu plotki - przede wszystkim komentarze Phila Jacksona przewidującego zmiany na stanowisku trenera Miami. Wydaje sie jednak, że już po burzy i zmiany trenera nie będzie.
Teraz Heat wygrywają. Spoelstra wie, że musi kontynuować silną strategię, że drużyna nie może sobie pozwolić na odpoczynek.