Byle do przodu, zapowiedź meczu Siarka kontra AZS
W Tarnobrzegu dojdzie do konfrontacji dwóch najsłabszych drużyn Tauron Basket Ligi. Gospodarze, którzy nie wygrali od inauguracji z pewnością liczą na przerwanie tej niechlubnej serii. Bo jak nie teraz, to kiedy?
AZS z kolei gra niewiele lepiej. Na jego korzyść przemawia ostatnie zwycięstwo nad Zastalem, które na pewno wymagało odpowiedniego zaangażowania w grę. Jeśli podopieczni Mariusza Karola podejdą do najbliższego starcia z taką samą koncentracją, można przypuszczać, że to oni zgarną komplet punktów.
Siarka jednak, zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Koszalinianie są na chwilę obecną ich głównym rywalem w walce o pozostanie w ekstraklasie i ewentualna porażka oznaczałaby duży krok w tył. By do tego nie dopuścić, wszyscy zawodnicy będą musieli zagrać na maximum swoich możliwości. Dotyczy to szczególnie Marka Miszczuka, który w ostatnim czasie sprawia wrażenie, jakby przechodził zupełnie obok meczu. Poza tym, tarnobrzeżanie powinni wreszcie przyjąć do wiadomości, że jeden koszykarz całych zawodów nie wygra. Najlepszym tego przykładem jest ich ostatnia potyczka z PGE Turowem Zgorzelec, kiedy to grę w pojedynkę próbował ciągnąć Kevin Goffney. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy.„Akademicy” takiego problemu nie mają. W ich szeregach jest, bowiem wielu zawodników o nieprzeciętnych umiejętnościach, co zresztą udowodnił wspomniany mecz z Zastalem. Cieszyć może też powrót do wysokiej formy Marcina Sroki, który w najbliższym czasie może stać się jednym z czołowych zawodników swojego zespołu. Ponadto, wiele problemów defensorom Siarki z pewnością przysporzy Winsome Frazier. Jeden z czołowych strzelców ligi bez problemów ogrywał obrońców mocniejszych drużyn, więc tym razem nie powinno być inaczej. Gdy do niego dodamy jeszcze doświadczonego George’a Reese’a, który w każdej chwili może „wystrzelić” z formą, atuty miejscowych radykalnie się zmniejszają.Trener Pyszniak nie ma wielu możliwości zaskoczenia rywala. Tradycyjnie postawi na Daniela Walla, który imponuje walecznością. Zarówno w obronie jak i w ataku stanowi on ważne ogniwo i tym samym w jakimś stopniu będzie próbował zneutralizować poczynania podopiecznych Mariusza Karola. Należy też wspomnieć o nieobliczalnym Bartoszu Krupie, który w tym sezonie już kilka razy zabłysnął jak niegdyś na pierwszoligowych parkietach. Problem polega jednak na tym, że ekipa z siarkowego miasta nie ma typowych graczy podkoszowych. Wobec kontuzji Wojciecha Barycza i Erica Taylora tworzy się spora luka w polu trzech sekund, którą niełatwo będzie wypełnić.
Czy mimo to Siarce uda się zdobyć upragnione punkty i pokonać zdobywcę Pucharu Polski?
Początek spotkania w sobotę o godzinie 19.