Walka o honor, czyli zapowiedź meczu PBG Basket kontra PGE Turów

Dodano: 10 grudnia 2010 12:12
Walka o honor, czyli zapowiedź meczu PBG Basket kontra PGE Turów
Adam Popek, Informacja własna
WikiMedia

Nie trzeba chyba bliżej tłumaczyć, dlaczego potyczka z nieco wyżej notowanym Turowem jest dla poznaniaków tak ważna. Po pechowo przegranym spotkaniu w Warszawie, wielu straciło już cierpliwość do wielkopolskiego klubu i wymaga, by ten w końcu zaczął grać na miarę swoich możliwości. Czy tak się stanie już od najbliższej kolejki?

Wszyscy zwolennicy zespołu prowadzonego przez Miliję Bogicevicia z pewnością tego by sobie życzyli, ale już raz przekonali się też, że wcale tak być nie musi.

Mowa o najlepszym jak dotąd występie Basketu w spotkaniu z Asseco Prokomem, kiedy to wszyscy myśleli, że słabszy okres został już zażegnany. Tymczasem niedługo później, wielkopolscy zawodnicy ponownie wpadli w marazm i wyniki przez nich osiągane nie były już tak satysfakcjonujące. Dlatego też, do zbliżającej się ligowej potyczki wszyscy podchodzą z dystansem. Trener Bogicević, zapytany o to, dlaczego tak się dzieje, na łamach portalu koszykowka.net odparł: „naszym zadaniem jest wygrywać przede wszystkim u siebie”. Trudno się, więc oprzeć wrażeniu, że póki co, właśnie na tym koncentruje się jego zespół.

Zdążyliśmy się jednak zorientować, że powyższe stwierdzenie wcale nie musi być regułą.  Poznaniacy polegli, bowiem we własnej hali już trzykrotnie i podopieczni Jacka Winnickiego z pewnością będą chcieli powiększyć tą statystykę. Zgorzelczanie mają za sobą łatwy pojedynek z Siarką, w którym to odprawili tarnobrzeżan z bagażem aż 34 punktów. W związku z tym, w nadchodzący weekend ich morale będą znacznie wyższe.

Atutem Turowa powinna być bardziej zbilansowana kadra meczowa. Poza pierwszą piątką, trener Winnicki ma do dyspozycji takich zawodników jak choćby Ivan Koljević czy Michał Gabiński, którzy już nieraz zaskoczyli dobrą postawą. Tego nie można powiedzieć o graczach Basketu. Wśród nich dominuje, bowiem Eddie Miller do spółki z Vladimirem Ticą, a wsparcia ze strony pozostałych nie ma co oczekiwać. Może taka opinia jest bardzo krytyczna, ale fakty mówią same za siebie. Jak dotąd, mało który z dublerów pokazał pełnie swoich możliwości, co naturalnie musi się odbić na drużynie.

Dodatkowo, na niekorzyść wielkopolskiego teamu przemawia zwyżkująca forma Turowa. Mimo dość słabego początku sezonu, zgorzeleccy koszykarze grają coraz lepiej, a pokonując Zastal udowodnili, że stać ich na wiele. Ich najbliższy rywal jest jeszcze ewidentnie we wcześniejszym stadium, w związku z czym zastanawia, jaki spektakl będzie nam dane obejrzeć w sobotni wieczór.

Początek meczu w sobotę o godzinie 18.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp