Wywiad z Łukaszem Wichniarzem, skrzydłowym Polonii Warszawa

Dodano: 7 grudnia 2010 12:08
Wywiad z Łukaszem Wichniarzem, skrzydłowym Polonii Warszawa
Adam Popek, Informacja własna
Obraz własny

Czarne Koszule, pokonując w minioną niedzielę PBG Basket Poznań sprawiły kolejną niespodziankę. Dzięki tej wygranej, zajmują w tabeli wysokie, piąte miejsce i nie zamierzają na tym poprzestawać. O osiąganych wynikach, a także prognozach na dalszą część sezonu portalowi koszykowka.net opowiedział Łukasz Wichniarz.

Adam Popek: Przed sezonem mało kto wierzył, że będziecie w stanie nawiązać do ligowej czołówki. Jednak po 9 kolejkach, jesteście jedną z lepszych drużyn w lidze i możecie się pochwalić wygranymi z takimi potentatami jak Turów czy PBG Basket.Łukasz Wichniarz: W takim razie można wysunąć wniosek, że jesteśmy „czarnym koniem” rozgrywek, bo takiego stwierdzenia chyba należy użyć w tym kontekście. Mamy młody zespół, który nie boi się wyzwań i pewnie kroczymy przed siebie. Trzeba też docenić pracę naszego trenera, Wojciecha Kamińskiego, który odpowiednio przygotowuje nas do każdego spotkania, dzięki czemu udaje nam się wygrywać.

AP: Taki obraz warszawskiego zespołu może zaskakiwać, bo przed sezonem Polonia jako ostatnia skompletowała skład. Czy wobec tego, w dalszej części sezonu będziecie się prezentować jeszcze lepiej?ŁW: Myślę, że późne zakontraktowanie koszykarzy oraz krótki okres przygotowawczy będzie rzutować na naszą formę, ale dopiero w późniejszym okresie. W pierwszych meczach graliśmy po prostu na świeżości, co zresztą było widać. Obawiam się jednak, że w pewnym momencie możemy złapać jakąś zadyszkę, a wtedy o wiele trudniej będzie o tak korzystne wyniki.

AP: W swojej karierze zwiedziłeś mnóstwo klubów. Dlaczego teraz zdecydowałeś się na występy w Polonii?ŁW: Warszawski klub był najbardziej konkretny. Dostałem propozycję, a następnie doszedłem do porozumienia zarówno z prezesem jak i trenerem, co sprawiło, że podpisanie kontraktu było już tylko formalnością.

AP: Według Ciebie, w czym tkwi siła waszego zespołu? Biorąc pod uwagę personalia, nie należycie do czołówki.ŁW: I właśnie ten fakt uważam za decydujący. U nas nie ma znaczenia kto zdobywa punkty, liczy się efekt osiągnięty przez całą drużynę. Gramy zespołowo zarówno w obronie, jak i w ataku, więc trudno doszukać się zawodników, którzy w pojedynkę „żyłują” grę. Myślę, że dzięki temu stanowimy kolektyw.

AP: W dotychczasowych pojedynkach byłeś jedną z czołowych postaci Polonii. Jesteś zadowolony ze swojej postawy?ŁW: I tak i nie. Pierwsze mecze w moim wykonaniu były na pewno trochę lepsze. Ostatnio jednak, nie zdobywałem już tylu punktów. Mimo to, nie mam powodów do zmartwień, bo ogólnie rzecz biorąc, na pewno nie jest źle.

AP: Jako podstawowy zawodnik odczuwasz problemy z brakiem wartościowych zmienników na ławce Czarnych Koszul?ŁW: Nie, póki co nie oddziałuje to na nas jakoś negatywnie. Uważam, że ten czynnik może dać się we znaki w dalszej fazie rozgrywek, podobnie zresztą jak zbyt krótkie przygotowanie do sezonu, o czym już wspominałem. Warto jednak, zwrócić uwagę na to, że wśród nas jest wielu bardzo młodych koszykarzy, przez co kondycyjnie na pewno wytrzymamy trudy jeszcze niejednej konfrontacji. A to jest bez wątpienia naszym atutem.

AP: Wasz trener powiedział kiedyś, że celem Polonii jest przede wszystkim utrzymanie. Myślisz, że zdołacie osiągnąć coś więcej?ŁW: To się dopiero okaże. Tak jak wspomniałeś, naszym celem nadrzędnym jest zajęcie bezpiecznej pozycji w lidze na koniec sezonu. A jeśli ugramy coś więcej? Wtedy będzie się można tylko cieszyć.

Adam Popek

Adam Popek

Jako redaktor portalu odpowiadał za tworzenie i koordynowanie treści dotyczących krajowej i międzynarodowej koszykówki. Dbał o rzetelność publikowanych informacji, analiz oraz wywiadów z zawodnikami i trenerami. Jego praca pomagała rozwijać społeczność fanów koszykówki i budować pozycję portalu jako wiarygodnego źródła wiedzy o tej dyscyplinie.

Czytaj więcej najlepszych treści tego autora!
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp