Knicks nadal na fali

Dodano: 7 grudnia 2010 09:08
Knicks nadal na fali
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

New York Knicks od jakiegoś czasu są w niesamowitej formie. Po tym jak fatalnie wystartowali z bilasem 3:8, wygrali kolejne 10 z 11 meczów i aktualnie zajmują wysoką, jak na taki start, szóstą pozycję w Konferencji Wschodniej.

Kluczem do sukcesu, jaki niewątpliwie odnoszą w tym sezonie Knicks, jest oczywiście Amar'e Stoudemire, który w ostatnich pięciu wygranych przez Knicks spotkaniach notował za kazdym razem zdobycze conajmniej 30 punktowe.

Stoudemire, który niedawno został wybrany graczem tygodnia Konferencji Wschodniej wczorajszej nocy zanotował 34 punkty, dzięki czemu Knicks pokonali Timberwolves w Madison Square Garden 121:114.

"Taki był plan. Plan mówił, że mamy wygrać" - w tak krótkich słowach skomentował spotkanie lider Knicks.

Mecz miał dodatkowy podtekst, gdyż 31 listopada w Mineapoilis to Minnesota była górą a mecz kariery rozegrał wtedy Kevin Love, który zanotował 31 punktów i miał 31 zbiórek. Dziś Love także zagrał znakomicie zdobywając 33 punkty i zbierając 15 piłek, jedak aż 21 punktó zdobył w pierwszej połowie a w drugiej graczom gospodarzy udało się go zatrzymać na 12 oczkach. To był klucz do sukcesu Knicks.

Mecz rozstrzygnął się w trzeciej odsłonie, kiedy to na parkiecie dominowali Nowojorczycy. Po tym jak po pierwszej połowie przegrywali sześcioma punktami wygrali oni tę część gry 31:18  wymuszając aż sześć strat przeciwników i w czwartej utrzymywali kilku punktowe prowadzenie spokojnie kontrolując mecz.

Po meczu zadowolenia nie krył trener Knicks, który jeszcze trzy tygodnie temu nie mógł być pewny swojej posady. Szczególnie dużo uwagi Mike D'Antoni poświęcił swojemu liderowi. "NIe wiem czy można grać lepiej niz Amar'e grał przez ostatnie kilka tygodni. Wydaje mi się, że nie."

Fani Knicks na serię 10 zwycięstw w 11 meczach czekali 10 lat. Ostatnio Knicks zanotowali taki bilans między 22 grudnia 2000 a 19 stycznia 2001 roku.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp