Mavs lepsi w szlagierze na Zachodzie
W najciekawszym spotkaniu ubiegłej nocy, meczu na szczycie Konferencji Zachodniej, Dallas Mavericks okazali się lepsi od Utah Jazz.
Gości do zwycięstwa na trudnym terenie w hali EnergySolutions Arena poprowadził tradycyjnie Dirk Nowitzki. Niemiec rzucił 26 punktów (67% skuteczności z gry) i zebrał 6 piłek, znakomicie prezentując się w decydującej, czwartej kwarcie. Dobrze zagrali też Caron Butler (16 "oczek") oraz Jason Kidd, który oprócz 15 punktów zanotował 7 ostatnich podań.
"Czujemy, że możemy pokonać każdego, wszędzie" - mówił po meczu Caron Butler. Nic dziwnego, dla Mavs to już szósta wygrana z rzędu. Jednocześnie przerwała ona serię pięciu wygranych pod rząd we własnej hali "Jazzmanów".
Kluczami do zwycięstwa teksańskiej ekipy była obrona strefowa i świetny początek czwartej kwarty, którą goście otworzyli runem 13-2. "Kiedy zaczęli bronić strefową, straciliśmy grunt pod nogami i zaczęliśmy grać jak zagubieni" - komentował to Jerry Sloan, trener gospodarzy..
W drużynie gospodarzy najlepiej zagrał Paul Millsap - autor 21 punktów i 7 zbiórek. Nieco słabiej zaprezentował się tym razem Deron Williams, którego wybrano graczem miesiąca w swojej Konferencji. "D-Will" zdobył 12 "oczek" i miał 7 asyst.
Dallas Mavs wygrali ostatecznie 93:81.