Steve Nash wierzy w pozostanie w Phoenix
Dodano: 30 listopada 2010 17:05
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna/hoopsworld.com
Zdjęcie: Obraz własny
Od dłuższego czasu pojawiały się plotki na temat oddania w ewentualnej wymianie gwiazdy Suns - Steve'a Nasha, które miało nastąpić do tzw. "trade deadline" ok. połowy lutego. Po kilku dniach od pojawieniu się tych głosów organizacja z Phoenix stanowczo zaczęła im zaprzeczać, jednak teraz głos w całej sprawie zabrał sam zainteresowany:„Teraz to już istny 24-godzinny ciąg newsów na mój temat. Nie sądzę, żeby którekolwiek z nich były prawdziwe. Nawet nie przemyślałem żadnego z nich dwa razy… to wciąż zwykłe plotki” - mówi 36-letni weteran parkietów NBA, który w tym sezonie notuje na swoim koncie 18.9 punktu(najlepszy wynik w karierze), 9.6 asysty, 3.4 zbiórki i prawie jeden przechwyt w każdym spotkaniu. „Zarząd powiedział mi „Nie będziemy tobą handlować”, jednak w to jest jeszcze trudniej uwierzyć, niż w plotki. Staram się utrzymać tych chłopaków jako zespół i na razie nie boję się wymiany.” - dodaje jeszcze dobrze znający biznes, jakim niewątpliwie w dużej mierze jest NBA – dwukrotny MVP ligi. Za ten sezon Steve zainkasuje ponad 10 milionów dolarów, z kolei kolejny, ostatni zapisany w umowie ponad zdecydowanie ponad 11 milionów $, po czym latem 2012 roku stanie się wolnym agentem. Zapytany więc, czy widziałby siebie dalej w Suns, jeśli Ci nadal nie wyglądaliby na drużynę kalibru mistrzowskiego, odpowiada: „Nawet o tym nie myślałem… Nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Teraz martwię się tym tygodnie i jak będzie układała Nam się w nim gra.” Żaden rozgrywający w historii NBA, będąc w wieku Steve’a nie grał wciąż na tak wysokim poziomie. Nawet John Stockton, który uznawany był za wzór długowieczności, jeśli chodzi o grę na wysokim poziomie w swoich sześciu ostatnich sezonach kariery nie zanotował więcej, niż 13.4 punktu i 8.7 kluczowych podań na mecz. „Wydaję mi się, że mogę grać tak długo, jak będę tego chciał. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od tego jak będę się wtedy czuł i czy gra nadal będzie sprawiać mi radość.” Trener „Słońc” - Alvin Gentry powiedział niedawno, że ma nadzieję na to, że Nash rozegra jeszcze 3-4 lata.