Brak Bynuma odciska się na Gasolu i Odomie

Dodano: 29 listopada 2010 15:41
Brak Bynuma odciska się na Gasolu i Odomie
Cezary Szwarc, Informacja własna/realgm.com
WikiMedia
Długoterminowa absencja centra Andrew Bynuma zaczyna się powoli odciskać na jego pozostałych podkoszowych kolegach - Pau Gasolu i Lamarze Odomie. W tym momencie sezonu Hiszpan gra średnio po 38.7 minuty, po tym jak zeszłe rozgrywki kończył z równo 37min. Podobnie sprawa ma się do Odoma, który gra teraz 34.6 minuty w spotkaniu, czyli o ponad 3 minuty więcej niż w poprzednim sezonie.„Pau gra teraz zdecydowanie za dużo, tak samo jak Lamar. To prawdziwy problem, bo nie mamy w tej chwili nikogo, kto mógłby grac za nimi i im pomóc.” - komentuje trener aktualnych mistrzów NBA, Phil Jackson. „Andrew miał być już zdrowy w połowi listopada, później pojawiła się data ok. Święta Dziękczynienia (25 listopada), naszego wyjazdu na trasę meczów wyjazdowych itd… Prawda jest taka, że na obecną chwilę nie wiemy kiedy Andrew będzie w pełni zdrowy.” - dodaje coach. W sobotę Bynum po prawie czterech miesiącach od swojej operacji powrócił do treningów na pełnym kontakcie. Jak sam wtedy mówił jego powrót do gry ma nastąpić w ciągu najbliższych trzech tygodni. W poprzednich rozgrywkach Andrew rozegrał dla „Jeziorowców” 65 spotkań, w których notował średnio: 15 punktów, 8.3 zbiórki, jedną asystę i 1.4 bloku, grając po nieco ponad 30 minut w każdej potyczce. „Mieliśmy nadzieję, że dojdzie do tego za trzy tygodnie, od trzech tygodni temu” - kontynuuje z jak zwykle stoickim spokojem Jackson. „A więc czekamy po prostu aż wszystko wróci u niego do normy i będzie już brał udział we wszystkich treningach z kolegami. Wtedy dopiero po uważnym przyjrzeniu się będziemy mogli mówić, czy to jeszcze tydzień, dwa, czy może jeszcze dłużej…” - kończy trener Los Angeles Lakers. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp