Czarni zdobywają Sopot!

Dodano: 28 listopada 2010 23:57
Czarni zdobywają Sopot!
Paweł Niemira, Informacja własna
MediaWiki

W dniu dzisiejszym zespół z Sopotu podejmował lidera TBL- Energę Czarnych Słupsk. Zespoły przystępowały do tego meczu w odmiennych nastrojach.

Drużyna Trefla chciała odbudować się psychicznie po przegranej z Asseco Prokomem Gdynia w derbach Trójmiasta. Natomiast podopieczni Dainiusa Adomaitisa chcieli przedłużyć swoją serię bez porażki w polskiej lidze, która przed tym spotkaniem wynosi siedem meczów.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia Krzysztofa Roszyka, który celnie trafił zza łuku, a następnie dołożył do tego punkty z linii rzutów osobistych. Dzięki skutecznym akcją pod koszem filipa Dylewicza oraz Marcina Stefańskiego gospodarze po sześciu minutach przegrywali tylko jednym punktem (12:13). W następnych minutach celnie trafiali Paweł Leończyk oraz Wojciech Szawarski, w efekcie czego Czarne Pantery wygrywały (19:15). Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się czteropunktowym prowadzeniem gości (21:17).

Drugą kwartę celnym rzutem z dystansu rozpoczął zawodnik z Sopotu – Lorinza Harrington, kolejnymi zawodnikami, którym udało zdobyć się punkty byli Lawrence Kinnard oraz Slobodan Ljubotina, dzięki czemu Trefl wyszedł na pierwsze prowadzenie w tym meczu (24:21). Po przerwie na żądanie dla trenera Czarnych, jego zawodnicy szybko trafili dwa razy zza linii 6,75m najpierw uczynił to Cameron Bennerman, a następnie Mantas Cesnauskis. Dzięki temu zespół ze Słupska odzyskał prowadzenie (27:24). Kolejne minuty to twarda walka po obu stronach parkietu jednak niesamowicie w tej kwarcie byli dysponowani rzutowo zawodnicy Czarnych, którzy seriami trafiali za trzy pkt. Na trzy minut przed zakończeniem pierwszej połowy na tablicy świetlnej widniał wynik (38:34) dla podopiecznych Daniusa Adomaitisa. Po dwudziestu minutach meczu Czarni Słupsk wygrywali w derbach pomorza z Treflem Sopot (48:42 ). Na uwagę zasługuje bardzo dobra skuteczność w rzutach trzy punktowych zespołu gości, którzy trafili osiem na jedenaście prób w tej części spotkania.

Trzecia kwarta rozpoczęła się od walki kosz za kosz, jednak po dwóch minutach tej części spotkania zespół Trefla zacieśnił obronę co spowodowało łatwe punkty w kontratakach i doprowadzenie do wyniku (50:48) dla Czarnych. W kolejnych akcjach przeważał zespół ze Słupska celna trójka Camerona Bennermana oraz dobitka Pawła Leończyka powiększyły przewagę ‘Czarnych Panter’ na (57:48). Kolejne minuty to błędy w ataku po obu stronach parkietu, jednak jako pierwsi uspokoili grę gospodarze dzięki czemu zmniejszyli przewagę rywali do czterech punktów (61:56) na koniec tej części spotkania.

Czwarta kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu z dystansu Lorinza Harringtona, jednak goście podrażnieni takim obrotem spraw odpowiedzieli celnymi rzutami z dystansu oraz rzutami z półdystansu i po raz kolejny odskoczyli rywalowi na bezpieczną dziesięciopunktową przewagę. Gospodarze mieli wiele szans na zmniejszenie przewagi, jednak już w kolejnym meczu nie potrafią w decydujących momentach trafiać do kosza z czystych pozycji. Zespół gości niesiony dopingiem swoich fanów systematycznie powiększał swoją przewagę i na trzy minuty przed zakończeniem meczu prowadzili (80:64) Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem (82:73) dla Czarnych Słupsk.

Po raz kolejny zespół Czarnych Słupsk udowodnił, że nie przypadkowo jest liderem w TBL z kompletem zwycięstw. Ekipa trenera Dainiusa Adomaitisa była dziś niesiona świetnym dopingiem swoich kibiców, którzy oprócz zorganizowanego klubu kibica, sami swoimi samochodami licznie (około 200 osób) przybyli do Ergo Areny wspierać swoich koszykarzy. Natomiast zawodnicy z Sopotu muszą przełamać strzelecką niemoc w końcówkach spotkania, ponieważ był to drugi mecz z rzędu który mogli wygrać, a jednak po ostatnim gwizdku sędziego to oni schodzili z parkietu pokonani.

Danius Adomaitis (trener Czarnych) - Wszyscy wiedzieliśmy, że czeka nas tutaj bardzo ciężki mecz szczególnie po tym jak rywal zaprezentował się w poprzednim meczu z Prokomem. Bardzo chcieliśmy wygrać to spotkanie, bardzo walczyliśmy w pierwszej połowie co prowadziło do wielu fauli z naszej strony i wielu rzutów osobistych zespołu gospodarzy. W szatni wyjaśniliśmy sobie wszystko z zawodnikami i w drugiej połowie wyglądało to dużo lepiej. Cieszy mnie zespołowa gra moich zawodników, aż pięciu moich podopiecznych uzyskało dwucyfrową zdobycz punktową. Było widać jak szukali siebie wzajemnie na parkiecie. Był to bardzo ciężki mecz i wygraliśmy go z bardzo dobrą drużyną.

Cameron Bennerman (zawodnik Czarnych) – To był trudny mecz dla nas. Oba zespoły były bardzo dobrze przygotowane przez swoich trenerów do tego spotkania. Daliśmy z siebie wszystko na parkiecie i dzięki temu wygraliśmy mecz.

Karlis Muiznieks (trener Trefla) – Przede wszystkim gratuluje rywalowi wygranego meczu. Był to bardzo trudny mecz, walczyliśmy przez czterdzieści minut za co dziękuje swoim zawodnikom, jednak niestety nie udało nam się wygrać tego spotkania. Mieliśmy swoje szanse, żeby wygrać ten mecz jednak zawodnicy ze Słupska trafiali z dystansu na bardzo wysokim procencie dzięki czemu odnieśli zwycięstwo.

Dragan Ceranić (zawodnik Trefla) – Nie zaczęliśmy tego meczu zbyt dobrze. Trener w przerwie starał nas się pobudzić do twardszej gry, ponieważ w pierwszej połowie pozwoliliśmy im złapać swój rytm gry. Próbowaliśmy grać po przerwie twardo jednak rywale trafiali z bardzo dobrą wysoką skuteczność rzuty trzypunktowe. Będziemy dalej starali się pracować na treningach aby poprawić naszą grę.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp