Andre Iguodala - kto chętny?
Wczoraj pisaliśmy o tym, że dni Andre Iguodali w Philadelphia 76ers mogą być policzone. No niestety, to chyba okaże się prawdą. Po raz pierwszy od niemal 15 lat klub z Miasta Braterskiej Miłości nie będzie miał w składzie żadnego AI.
A kto jest chętny na usługi tego atletycznego skrzydłowego?
Jak pewnie się domyślacie, jest ich kilku i są to głównie zespoły pukające do czołówki, które przebudowały skład, ale nadal, jak to mówi ekspert TVP od skoków narciarskich Apoloniusz Tajner, "czegoś im brakuje".
Tym samym pierwsi ręce podnieśli włodarze klubu z Nowego Jorku. Transfer Amar'e Stoudemire'a poprawił nieco atmosferę wokół klubu, momentami jest efektownie, ale z tym składem ligi Knicks niestety nie zawojują. Andre Iguodala na skrzydle mógłby jednak wszystko odmienić.
Drugim klubem podobnej kategorii są Houston Rockets, chociaż przed sezonem wydawało się, że pozycja niskiego skrzydłowego jest tam obsadzona całkiem nieźle.
Wreszcie trzecim klubem chętnym na usługi "Iggy'ego" są Cleveland Cavaliers. Na pozycji numer trzy wciąż startują tam Joey Graham lub Anthony Parker (obaj to nominalne "dwójki"), a to znak, że trzeba coś zmienić, żeby wejść do Play-Offs.
Andre póki co nie robi niepotrzebnego dramatu z tego, że w Philly zrezygnowano z wizji budowania zespołu wokół. Taka jest ta liga. Jako drugi lub trzeci gracz w silnym teamie może być niezwykle przydatny, bo samodzielnym liderem w ofensywie już chyba raczej nie będzie.