Jazz sprawcami trzeciej porażki Lakers

Dodano: 27 listopada 2010 11:09
Jazz sprawcami trzeciej porażki Lakers
Hubert Krzywda, Informacja własna/nba.com
WikiMedia

Los Angeles Lakers doznali trzeciej porażki w sezonie. Sprawcami tego czynu byli minionej nocy podopieczni Jerry Sloana, którzy po zaciętej walce do ostatnich sekund wygrali z Mistrzami NBA w stosunku 102:96.

Lakers rozpoczęli mecz od bardzo mocnego uderzenia uzyskując prowadzenie po pierwszej kwarcie różnicą aż 16 punktów (33:17). Wydawało się więc, że nic złego nie przytrafi sie Jeziorowcom w tym spotkaniu. Jednak sygnał do natarcia gospodarzom dali Williams i Kirilenko, a pod koszem obudził się Al Jefferson.

Szybko odrobiona strata i tylko czteropunktowy deficyt przed drugą połową spowodował, że mecz zaczął się od początku. Następnie trwała walka kosz za kosz, a przełomem była sytuacja na 1:26 przed końcem meczu, kiedy w kontroweryjnych okolicznościach i pomocy zapisu video sędziowie przyznali piłkę po niecelnym rzucie Jeffersona graczom Jazz.  Piłka po jego rzucie nie dotknęła obręczy a niejasną sytuację, jaką było dotknięcie jako ostatniego piłki przez Gasola sędziowie rozstrzygnęli właśnie w ten sposób. Na tablicy wynik brzmiał 96:93 dla Lakers, jednak szybko lider Jazz trafił z dystansu i zrobiło się gorąco w hali Energia Solutions.

Następnie piłkę stracił Bryant na rzecz Derona, który uruchomił szybką kontrę zakończoną trafieniem Bella. Kolejne dwa niecelne rzuty Artesta, w tym z łatwej pozycji za dwa i n a 12 sekund przed końcową syreną gracze Lakers zmuszeni byli faulować. To jednak przyniosło jedynie kolejne punkty Utah, które ostatecznie cieszyło się ze zwycięstwa.

Wśród gospodarzy najlepsze zawody rozegrał Deron Williams, który uzyskał 29 punktów i 12 asyst. Al Jefferson dołożył 20 punktów i 8 zbiórek. Dla gości 31 punktów rzucił Kobe, a Gasol zakończył spotkanie z dorobkiem 21 punktów i 11 zbiórek.

Jerry Sloan po meczu podkreślił dużą rolę kibiców, którzy przyczynili się do ich zwycięstwa:

Wyglądało to dla nas dość ponuro na początku meczu, kiedy Lakers wywarli na nas dużą presję. Ale my odpowedzieliśmy tym samym w drugiej kwarcie, co nas bardzo wywindowało w górę. Mamy jeszcze wspaniałych fanów, ich energia dała nam naprawdę wiele.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp