LeBron nie boi się powrotu do Cleveland
Dodano: 27 listopada 2010 02:44
Autor: Cezary Szwarc, espn.com
Zdjęcie: Obraz własny
To prawda, nie tylko My kibice myślimy już i żyjemy czwartkowym wieczorem z telewizją TNT i meczem Cleveland Cavaliers - Miami Heat w Quicken Loans Arena w Cleveland. Myśli też o tym sam zainteresowany – LeBron James, który przed starciem z 76ers odpowiedział na kilka pytań dociekliwych dziennikarzy. Jak sam mówi „Nie boi się powrotu” do hali swojego byłego klubu.„Jak mógłbym o tym nie myśleć!? To będzie na pewno gra w bardzo wrogich dla mnie okolicznościach, wiem to już teraz… To będzie bardzo odczuwalne.” - odpowiada na pytania dziennikarzy James. O tym jak Cleveland przygotowuje się na przybycie jak sami mówią: „Samozwańczego Króla” pisaliśmy wcześniej. Były gwiazdor Cavs, urodzony nieopodal Cleveland „przeżyje w The Q istne piekło na ziemi” – obiecują kibice Cavaliers. LeBron mówi jednak o tym, że organizacja z Cleveland, jak i cała NBA użyje wszelkich środków, aby zapewnić bezpieczeństwo zawodnikom w ten jakże przepełniony emocjami wieczór: „Nie jestem zaniepokojony bezpieczeństwem. To świetna liga, która zawsze robi ile w jej mocy, aby zapewnić bezpieczeństwo i dobrą zabawę koszykarzom i kibicom” Przez siedem lat spędzonych w Ohio LBJ przywykł do zabierania na mecze swojej rodziny. Matkę, Glorię można było zobaczyć praktycznie na każdym meczu, trochę rzadziej, ale systematycznie pojawiały się też na najbliższych parkietowi miejscach za koszem gospodarzy dzieci gracza i Ich matka. Warto też wspomnieć, że matka, dziewczyna i dzieci Jamesa nadal mieszkają pod Akron i nie przeprowadziły się z koszykarzem na czas sezonu do Miami. Lebron zapytany, o to czy dobrym pomysłem będzie zabranie Ich do The Q odpowiedział: „Trzymanie Ich od tego z daleka powinno być dobrym pomysłem, ale to może być trudne, ponieważ Oni chcą być tam ze mną. Zobaczymy…” - kończy LBJ.