Kontuzja Vince'a Cartera
Vince Carter gra w tym sezonie powyżej oczekiwań i jest jedną z głównych przyczyn dobrej gry Orlando Magic. We wczorajszym spotkaniu z San Antonio Spurs był jednym z nielicznych koszykarzy swojego klubu, który podejmował walkę i starał się atakować obręcz.
Jak pisaliśmy już w naszej porannej relacji z tego meczu, "Vinsanity" doznał w nim urazu i przedwcześnie opuścił parkiet.
"Lądując po wejściu pod kosz poczułem ostry ból w kolanie, a dokładniej pod rzepką" - opowiada o sytuacji Carter. "Nie byłem pewien, chciałem więc wrócić i rozbiegać to. Nic z tego. W ogóle nie mogłem się z niej wybić. Nie wiem co się stało. Przyglądam się temu. Na razie jest lekko podkręcona, więc ciężko wyrokować."
Poważniejszy uraz Vince'a byłby poważnym ciosem w siłę ofensywną Magic. O rozwoju sytuacji będziemy pisać na bieżąco.