Perfekcyjny Gasol - Lakers miażdżą 'Wojowiników'!

Dodano: 22 listopada 2010 07:58
Perfekcyjny Gasol - Lakers miażdżą 'Wojowiników'!
Cezary Szwarc, Informacja własna
Obraz własny

Los Angeles Lakers podnieśli swój bilans do 12-2 po tym jak dziś w nocy rozbili Golden State Warriors 117-89. Niesamowite spotkanie rozegrał Hiszpan – Pau Gasol, trafiając wszystkie swoje próby rzutowe.

Pau w ogólnym rozrachunku zdobył 28 oczek, 9 zbiórek, 5 asyst i 4 bloki. Największym sukcesem było jednak trafienie 10/10 rzutów z gry i 8/8 rzutów z linii osobistych. Tym samym zawodnik dołączył do grona pięciu koszykarzy w historii organizacji z L.A., którzy trafili wszystkie swoje rzuty oddając Ich przynajmniej dziesięć w starciu. „Grał, jak przeciwko karłom” - żartuje kolega Gasola, Matt Barnes. „Nigdy nie ustawiam swojej gry tak, żeby zdobyć 10/10 i 8/8, ale to coś naprawdę niesamowitego” - dodał. Hiszpan znalazł się między takimi nazwiskami, jak: Wilt Chamberlain 14/14 , Kareem Abdul-Jabbar 11/11 (dwa razy), Mitch Kupchak 11/11 i Byron Scott 10/10. Jedynymi koszykarzami, którym udało się jednak zdobyć 20 oczek, 5 zbiórek i 5 asyst trafiając powyżej pięciu rzutów na 100% skuteczności w meczu byli Charles Barkley i… Matt Barnes. „Matt powiedział mi „Witaj w klubie![…] Nie musiałem przecież oddawać do tego pięciu rzutów za trzy, to zasługa moich kolegów, którzy podawali mi praktycznie pod sam kosz.” – komentuje Gasol. W pierwszej połowie „Jeziorowcy” trafili aż 66% swoich rzutów z gry doprowadzając do wyniku 69-41 przed drugą połową spotkania. Na domiar złego, dla drużyny z Oaklandw trzeciej kwarcie fatalnie na biodro upadł Monta Ellis. Obrońca przez stłuczenie biodra zmuszony był oglądać resztę potyczki z ławki rezerwowych. Mimo zupełnego pogromu w drużynie „Wojowników” nie poddali się Dorell Wright – 16 punktów, Stephen Curry i Jeremy Lin po 13 oczek.  Po drugiej stronie kortu nie zawiedli oczywiście koledzy hiszpańskiego podkoszowego. Kobe Bryant zaliczył 20 punktów, 6 zbiórek i 5 kluczowych podań, a Lamar Odom jak zwykle rządził na deskach, łapiąc 10 piłek, zdobywając 15 punktów i dokładając do tego 3 asysty. Z ławki najlepiej zagrał Shannon Brown, który w zaledwie 19 minut spędzonych na parkiecie zdobył 17 oczek i 4 zbiórki, trafiając 3/3 rzuty zza łuku. W zespole mistrzów NBA wciąż poza grą byli dwaj wysocy: Andrew Bynum i Theo Ratliff. Byłą to 11 z rzędu wygrana teamu z Los Angeles przeciwko Golden State Warriors. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp