Grant Hill: Emerytura? Nie, dziękuję.

Dodano: 20 listopada 2010 19:58
Grant Hill: Emerytura? Nie, dziękuję.
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna
Obraz własny

Kilka lat temu Grant Hill był w lidze synonimem kariery zaprzepaszczonej przez kontuzje. Okropne urazy kolan i niekończące się operacje prześladowały go tak jak obecnie Grega Odena i wydawało się, że powrót do gry na wysokim poziomie nigdy nie nastąpi.

Na szczęście los był dla niego łaskawy i w wieku 38 lat wciąż gra w pierwszej piątce w niezłych Phoenix Suns.

Czy myśli o emeryturze? Odpowiemy krótko - nie myśli. Hill przeżywa obecnie drugą młodość i nigdzie się nie wybiera. Dodajmy, że jest teraz trzecim najstarszym graczem w lidze. "Gdybym czuł się tak dalej, mogę spokojnie grać i po czterdziestce. Nie jestem na razie bliski emerytury."

W sezonie 2010/11 Grant notuje jak na razie 12,2 punktu oraz 4,9 zbiórki.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp