Pobudka Bosha i zwycięstwo Heat!

Dodano: 18 listopada 2010 10:18
Pobudka Bosha i zwycięstwo Heat!
Cezary Szwarc, Informacja własna
Obraz własny

Po płynącej przez długi czas fali krytycyzmu pod adresem Chrisa Bosha, ten w końcu przełamał się i rozegrał bardzo dobre spotkanie zdobywając najlepszy wynik punktowy w sezonie - 35 oczek i pomógł swoim Miami Heat pokonać Phoenix Suns 123-96.

Początek meczu nie zapowiadał jednak takiego „blow-out’u”. Po dwunastu minutach prowadzenie „Żaru” wynosiło tylko 3 punkty, a Steve Nash i spółka nie wyglądali na chętnych do poddania potyczki.  Niestety w drugiej odsłonie niewiele mieli do powiedzenie. Naciskający w obronie Heat wymuszali kolejne straty gości i wyprowadzali zabójcze kontrataki, w których ani Ich drużyna, ani podejrzewam żadna w NBA nie potrafiłaby skutecznie powstrzymać LeBrona Jamesa i Dwyane Wade’a. Drugą kwartę gospodarze wygrali 37-19. Co ciekawe bardzo słabe zawody, jak na swój koszykarski poziom rozegrał Steve Nash, który może i zdobył 17 punktów, trafiając ponad połowę swoich rzutów z gry, ale rozdał tylko 2 kluczowe podania, co przy średniej 9.6 jest wręcz śmiesznym wynikiem. Taka postawa dwukrotnego MVP NBA mogła być w dużej mierze pomocą dla klubu z Miami, który nie radził sobie w tych rozgrywkach z zespołami, które w swoim składzie miały bardzo dobrych rozgrywających. Przypomnijmy, że Heat przegrali z: Celtics z Rajonem Rondo dwukrotnie, New Orleans Hornets z Chrisem Paulem i Utah Jazz z Deronem Williamsem. „Niezupełnie spodziewaliśmy się takiego rezultatu.” – mówił po meczu nieco zdziwiony Erik Spoelstra. Podopieczni Spoelstry rzucali dziś lepiej od swoich rywali pod każdym względem. Z gry było to prawie 55% , przy 44% Suns, za 3 – 36%, przy 36% rywali i z linii rzutów wolnych 88% , przy 73% gości z Arizony. 9/15 swoich rzutów trafił LeBron James, który po raz kolejny otarł się o Triple-double notując 20 punktów, 9 asyst, 8 zbiórek i 3 przechwyty. Kompan LBJ’a -  Dwyane Wade zaliczył z kolei 17 oczek 6 zbiórek i 6 ostatnich podań. Najlepszym zbierającym ekipy z Florydy był Udonis Haslem, który 10-krotnie łapał piłkę po rzucie, do czego dorzucił jeszcze 8 punktów. Na temat świetnej strzeleckiej postawy i dobrego wejścia w rytm gry Chrisa Bosha wypowiedział się krótko LeBron James, który skwitował to krótko: „Witamy w klubie „30-punktowców”” – nawiązując do tego, że CB jest trzecim zawodnikiem Heat w tym sezonie, który zdobył powyżej 30 oczek w spotkaniu. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp