Wisła gromi w Eurolidze
Wisła Can Pack Kraków nie pozostawiła dzisiaj złudzeń ekipie Mistrza Łotwy, kto jest lepszym zespołem. Wiślaczki pewnie pokonały swoje dzisiejsze rywalki w czwartej kolejce Euroligi w stosunku 89:48 i odniosły swoje drugie zwycięstwo w tych rozgrywkach.
Gospodynie były lepsze w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła. Grały skoncentrowane przez całe spotkenie i widać było, że chcą odnieść jak największe zwycięstwo po ostatnim ligowym niepowodzeniu.
Kapitalne zawody rozegrała Australijka Erin Phillips, która już w pierwszej połowie uzyskała 16 punktów, a w całym meczu zdobyła ich 25.
Świetnie do kontr biegała Leciejewska, pod koszem nie do zatrzymania były Burse, Gburczyk i Kobryn. Grę z kolei w szybkim tempie napędzała aktywna Jelavic, a swoje najlepsze zawody w Eurolidze w tym sezonie rozegrała Krężel. Wisła nie miała tego dnia słabych punktów, czego nie można powiedzieć o przyjezdnych.
O ich niemocy niech świadczy fakt, że w trzeciej kwarcie pierwsze punkty zdobyły dopiero po upływie 7 minut. Na dodatek mecz pechowo zakończył się dla dwóch ich zawodniczek, gdyż z kontuzjami musiały opuścić parkiet. Najpierw Nimane została uderzona w twarz i z rociętą wargą udała się do szatni, by później Karklina upadając na parkiet skręciła staw skokowy.
Wisła po tym spotkaniu legitymuje się bilansem 2:2 i zajmuje czwartą lokatę w grupie A. Za tydzień Krakowianki spotkają się we własnej hali z Good Angels Koszyce ze Słowacji.
Wisła Can-Pack Kraków - TTT Ryga 89:48 (23:7, 25:17, 21:6, 20:18)
Wisła Can-Pack: Erin Phillips 25, Ewelina Kobryn 14, Katarzyna Krężel 12, Magdalena Leciejewska 12, Andja Jelavić 11, Dorota Gburczyk-Sikora 8, Janell Burse 7
TTT Ryga: Kimberly Butler 10, Kristine Karklina 9, Quantira Hollingsworth 7, Dita Krumberga 7, Shavonte Zellous 7, Anda Eibele 3, Liga Surkusa 3, Karline Nimane 2