Rozstrzelane Słońca pokonują Lakers!

Dodano: 15 listopada 2010 09:49
Rozstrzelane Słońca pokonują Lakers!
Cezary Szwarc, Informacja własna
Obraz własny

Phoenix Suns pobijając rekord swojej organizacji i trafiając o jeden rzut mniej niż wynosi rekord NBA w trafieniach za 3 zespołu w jednym meczu - pokonali Los Angeles Lakers 121-116 w Staples Center. 

Niesamowite widowisko, jaki w „Mieście Aniołów” stworzyły Słońca polegało na trafieniu aż 22 rzutów za trzy punkty, co jest nowym rekordem, jeśli chodzi o klub z Arizony. Ekipa z Phoenix, aby dojść do takiego wyniku musiała oddać 40 prób rzutowych , co daje 55% skuteczności zza łuku. Najlepszy w tym elemencie gry okazał się Jason Richardson, który zza linii 7.24m dziurawił siatkę aż 7-krotnie. Pięć trójek dorzucił też nowy kolego Jasona - Hedo Turkoglu, cztery Channing Frye, trzy Goran Dragic, dwie Steve Nash i jedną Jared Dudley. Nie można jednak zapominać, o wciąż aktualnych mistrzach NBA, którzy mimo takiego ostrzału trzymali się do samego końca meczu. Niestety przeciwko tak skutecznej grze Suns nawet Kobe Bryant, który otarł się o Triple-Double nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa na stronę gospodarzy. KB zaliczył dziś 25 oczek, 9 zbiórek i 14 (!) asyst. Liderem punktowym w drużynie Jeziorowców był Pau Gasol z dorobkiem 28 punktów, do których dołożył jeszcze 17 zbiórek i 2 kluczowe podania. Nie zawiódł też Lamar Odom ze swoimi 22 punktami, 11 zbiórkami i 4 asystami. „To było niesamowite… naprawdę niesamowite rzucanie” - mówił po meczu trener Lakers, Phil Jackson Przełomowy moment meczu miał miejsce, kiedy Los Angeles Lakers prowadzili 46-40 (było to Ich największe prowadzenie tej nocy). Wtedy Słońca zaliczyły niesamowity run 16-2, w który zaliczały się cztery trafienia za 3 punkty w mniej niż dwie minuty. Doprowadziło to do wyniku 56-48. „Nie znałem wcześniej rekordu. Wiedziałem, że trafiliśmy dużo „trójek”, ale nie myślałem, że zbliżyliśmy się do jakiegokolwiek rekordu.” – komentował po meczu zdobywca 35 oczek dla Słońc – Jason Richardson. Kolejne zawody an swoim poziomie rozegrał też Steve Nash, który do swojego punktowego dorobku (21) dołożył jeszcze 13 asyst i zebrał 2 piłki z tablic. „Nienawidzimy przegrywać, tym bardziej przed startem ważnymi meczami wyjazdowymi, ale jest jak jest… Trafiali ważne rzuty, wiele ważnych rzutów.” - odpowiadał na pytania dziennikarzy w szatni, Kobe Bryant. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp