Knicks pytają o Steve'a Nasha
Aby wykorzystać tak znakomitego wysokiego gracza, jakim jest Amar'e Stoudemire w pełni, zwłaszcza przy grze w pick-n-rollach, potrzeba rozgrywającego, który nie tylko dobrze czuje się w tego typu zagrywkach, ale i rozumie się bez słów z zawodnikiem, który stawia zasłony.
Gdy "Stat" przyszedł do New York Knicks od razu padły pytania - czy Raymond Felton jest taką osobą?
Najwyraźniej kierownictwo nowojorskiej drużyny uważa, że nie. Jak mówią źródła jednego z tamtejszych dzienników, klub zamierza pytać Phoenix Suns o ewentualną możliwość wymiany z udziałem Steve'a Nasha. Kanadyjski rozgrywający grał z Amar'e Stoudemirem 6 sezonów i to ze sporymi sukcesami - ekipa "Słońc" zawsze była w czołówce Konferencji Zachodniej, a podkoszowy ten był wykorzystywany w stu procentach.
Jest jeszcze jeden czynnik, który łączy tę parę - trener Mike D'Antoni, obecnie trener New York Knicks, a propagator gry run-n-gun w Phoenix. Trzeba jednak oddać, że maksimum mozliwości - Final Konferencji z Los Angeles Lakers, duet Nash-Stoudemire osiągnął pod wodzą Alvina Gentry, który bardziej stawiał na defensywę. Czy więc powielanie schematów, które w gruncie rzeczy nie przyniosły nic więcej niż kilka zwycięstw w sezonie regularnym jest sensowne?
Defensywa od dawna jest problemem Knicks, a Felton jest na pewno lepszym obrońcą na obwodzie o Steve'a Nasha. Zespół jest jednak mało efektywny w ataku, a Kanadyjczyk gwarantuje jednak pewną jakość ofensywy. Na co postawi kierownictwo Knicks?