Zastal nie daje szans Anwilowi

Dodano: 14 listopada 2010 11:30
Zastal nie daje szans Anwilowi
hubert krzywda, Przemek Szczuc, Informacja własna
MediaWiki

Drużyna beniaminka ekstraklasy koszykarzy - Zastal Zielona Góra pozostaje nadal niepokonana w lidze przed własną publicznością.

Próbę ogrania Zastalowców podjął Anwil, jednak świetna trzecia kwarta w wykonaniu gospodarzy przekreśliła te starania.

Początek meczu należał do gości. Anwil wykorzystał kilka nieskutecznych akcji Zastalu i objął prowadzenie 5-1. Zielonogórzanie zdołali jednak szybko odpowiedzieć. Dobra postawa znakomicie grającego w pierwszej kwarcie Burgessa dały gospodarzom prowadzenie 20-13. Radość kibiców z rosnącej przewagi nie trwała jednak długo. W końcówce tej części meczu Anwil znów doszedł do głosu i zniwelował straty do zaledwie jednego oczka.

Druga kwarta niewiele różniła się od poprzedniej. Walka toczyła się kosz za kosz, a koszykarze z Zielonej Góry nie pozwolili odskoczyć włocławianom na bezpieczną odległość punktową. Działo się to głównie dzięki świetnej postawie Chrisa Burgessa i Waltera Hodge'a.

Decydującą o zwycięstwie gospodarzy była trzecia kwarta, którą zielonogórzanie wygrali aż 26:12. Sygnał do ataku dał Walter Hodge. Portorykańczyk dwa razy skutecznie przymierzył za trzy punkty, a w kolejnej akcji efektownie wszedł pod kosz i Zastal zaczął odjeżdżać rywalom. W tej części gry Hodge zdobył 10 punktów.

W czwartej kwarcie Anwil próbował zniwelować straty jednak Zastal umiejętnie utrzymywał około dziesięciu punktów przewagi. W ostatnich pięciu minutach kilkakrotnie prowadzenie zielonogórskiej drużyny zaczynało niebezpiecznie spadać, ale za każdym razem gospodarze szybko odpowiadali. "W pierwszej połowie realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy. W przerwie mówiłem, że jeżeli chcemy wygrać z Zastalem to musimy zatrzymać ich kontrę. Mieliśmy z tym problem, bowiem gospodarze zdobyli aż 24 punkty po szybkich atakach i dlatego przegraliśmy" mówił po spotkaniu Igor Griszczuk, trener Anwilu Włocławek.

"Kolejny raz pokonaliśmy przeciwnika tej klasy. To jest główna nasza siła, że potrafimy jako beniaminek grać zespołowo. Do tego dochodzi dyspozycja rzutowa jaką miał dzisiaj Walter Hodge i solidna postawa Chrisa Burgessa, który jest dla reszty zawodników jak tata. Ma wielkie doświadczenie, gra spokojnie i ten jego spokój udziela się reszcie chłopaków" chwalił swój zespół Tomasz Herkt.

Hodge w całym spotkaniu zdobył aż 27 punktów i dołożył do tego 7 asyst, natomiast Burgess miał na swoim koncie 21 oczek.

Zastal Zielona Góra - Anwil Włocławek 79:69 (20:19, 18:20, 26:14, 15:16)

Zastal: Hodge 27(7as), Burgess 21(8zb), Flieger 8, Raczyński 7, Dłoniak 6, Comagić 4, Marshall 4, Chodkiewicz 2, Kalinowski 0, Kukiełka 0, Rajewicz 0.Anwil: Hicks 20(11zb), Thomas 10, Pluta 9, Miller 8, Jovanović 8, Majewski 5, Thompson 5, Celej 2, Berisha 0, Modrić 0.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp