8 'trójek' Pietrusa nie pomogło Magic

Dodano: 13 listopada 2010 09:12
8 'trójek' Pietrusa nie pomogło Magic
Hubert Krzywda, Informacja własna
WikiMedia

Orlando Magic przegrali niespodziewanie  spotkanie z Toronto Raptors przed własną publicznością 106:110. Na nic zdało się 8 celnych rzutów za trzy punkty Mickaela Pietrusa, który robił co mógł w ostatniej kwarcie, by odwrócić wynik na swoją korzyść.

Wszystko stało się jasne na 7.1 sekundy przed końcem meczu, kiedy to Sonny Weems przy stanie 103:103 trafił celnie z dystansu. - Nigdy nie trafiłem zwycięskiego rzutu w końcówce. To był dobry dzień dla mnie - powiedział uszczęśliwiony bohater Raptors.

Próba wznowienia z linii bocznej przez Magic zakończyła się przechwytem Calderona, którego gospodarze musieli faulować i było już po meczu. Co prawda Pietrus dołożył jeszcze jedną "trójkę", ale na więcej nie starczyło już czasu. Ostatecznie Raptors zwyciężyli 110:106 przerywając fatalną serię sześciu porażek. Najlepszym zawodnikiem wśród "Kanadyjczyków" był  Bargnani, który uzyskał 27 "oczek". O jedno mniej dołożył DeRozan.

Wśród gospodarzy 25 punktów miał Howard, 24 Pietrus a wracający do zdrowia Nelson dodał 23 punkty.

Marcin Gortat na parkiecie przebywał przez 4:20 minuty, w tym czasie uzyskał 2 punkty, jedną asystę oraz jeden raz faulował rywali.

Powtarzam, że trzy rzeczy są najważniejsze by wygrać: obrona, zbiórki i dbanie o piłkę. My byliśmy dzisiaj we wszystkim gorsi... - podsumował coach Van Gundy.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp