Kuester woła o pomoc
Przewidywania co do postawy Detroit Pistons , w tym nasze, nie były najlepsze. Tak fatalnego startu jednak nie spodziewali się chyba nawet najzagorzalsi wrogowie klubu z Mo-Town. Sytuacji ma już dość trener "Tłoków", John Kuester.
Po wczorajszej wysokiej porażce z Boston Celtics trener tuż po meczu zwołał swoich zawodników w szatni na naradę.
Jej celem było wyłonienie wśród graczy Pistons boiskowego lidera. Zdaniem Johna Kuestera jego zespół cierpi na brak takiego kogoś i postanowił jasno to zasygnalizować swoim koszykarzom.
Podobno najchętniej widziałby w takiej roli weterana Tayshauna Prince'a, ale ten po całym zdarzeniu wypowiedział się dość kontrowersyjnie - "To musi wychodzić również od niego. Przegraliśmy cztery mecze, więc to nie tylko wina drużyny".
Czyżbyśmy mieli do czynienia z konfliktem w obozie Pistons?