Tony Parker zostaje w Spurs
Tony Parker przedłużył kontrakt z teksańską potęgą na dłuższy czas.
Chociaż pojawiały się pewne wątpliwości, czy aby na pewno San Antonio Spurs będą chcieli zatrzymać w klubie francuskiego rozgrywającego, zostały one rozwiane wczoraj. Umowa opiewa 4 lata gry, podczas których Francuz zarobi aż 50 mln dolarów.
To bardzo duże pieniądze jak na ten klub, który nie szasta nimi na lewo i prawo. Najwyraźniej kierownictwo Spurs musi mieć duże zaufanie co do umiejętności Tony Parkera.
Tak długi czas trwania kontraktu na pierwszy rzut oka może dziwić, ale chociaż to już 10. sezon Francuza w NBA, ma on zaledwie 28 lat.
Tym samym Mike D'Antoni i klub New York Knicks, którzy bardzo chcieli Parkera u siebie, będą musieli obejść się smakiem.
"Jest bardzo szczęśliwy będąc tu. Zawsze chciał zostać w San Antonio. To mój dom" - mówił Tony.
Bardzo zadowolony z zatrzymania w składzie na kilka kolejnych lat swojego rozgrywającego jest też trener Gregg Popovich - "On osiągnął tak wiele, że łatwo zapomnieć, iż ma dopiero 28 lat. To wyjątkowy talent i wspaniały młody człowiek."