Heat będą rozglądać się za rozgrywającym
Dodano: 31 października 2010 10:00
Autor: Cezary Szwarc, espn.com
Zdjęcie: Obraz własny
Pat Riley, czyli osoba, której udało się sprowadzić do jednego klubu trzy supergwiazdy ligi planuje kolejne wzmocnienia. Jak informują dziennikarze zza oceanu celem organizacji z Miami będzie ściągnięcie rozgrywającego.
Po 15 grudnia większość z wolnych agentów, którzy podpisali kontrakty w czasie minionego offseasonu będzie już dostępna i możliwa do pozyskania za pomocą wymian między klubami.Jak na razie nie potwierdzono oficjalnie, co do zaoferowania ma klub z Florydy. Dziennikarz ESPN – Ric Bucher powołując się na podobno przekazane mu słowa dwóch zespołów NBA, mówi: „Heat będą poszukiwać opcji wymiany z udziałem Mario Chalmersa i dopłaty 3 milionów dalarów, w zamian za taniego obwodowego z dobrym rzutem zza łuku.” Podobno w kręgu zainteresowań Rileya najczęściej wymieniane są nazwiska Jarret Jack i Daniel Gibson. „Celem Pata jest znalezienie kolejnego „shootera” do rozciągnięcia gry, w stylu BJ Armstronga, czy Johna Paxsona z czasów Ich gry u boku Michaela Jordana i Scottie’ego Pippena.” – kontynuuje dziennikarz. Jarret Jack ma za sobą pięć sezonów w najlepszej lidze świata, podczas których grał na poziomie 10.6 punktu, 2.7 zbiórki i 4.2 asysty na mecz. W przeciągu kariery jego średnia za 3 punkty wynosi 35%, co nie jest najlepszym wynikiem, jak na „spot-up shootera” poszukiwanego przez Heat. Drugi Pan, to Daniel „Boobie” Gibson. Świetny strzelec, który w czasie meczu pierwszoroczniaków z drugoroczniakami ustanowił rekord NBA pod względem trafionych trójek w spotkaniu (11) i zgarnął MVP tak zwanego Rookie Challenge. W ciągu 4 sezonów w NBA „Boobie” notuje średnio, 7.4 punktu, 1.8 zbiórki i 1.7 asysty, trafiając zza linii 7.24m na 42% skuteczności. Wszechstronniejszym zawodnikiem wydaje się być Jack, jednak to Gibson jest typem strzelca, którego szuka organizacja z Miami. Plany w tym wszystkim może jednak najbardziej pomieszać fakt, że kluby z Toronto i Cleveland wcale nie będą chciały rozpoczynać nawet rozmów z Heat, ze względu na to, że Ci latem pozbawili Ich największych gwiazd, czyli odpowiednio – Chrisa Bosha i LeBrona Jamesa.