'CP3' i wszystko jasne

Dodano: 31 października 2010 09:21
'CP3' i wszystko jasne
Hubert Krzywda, Informacja własna
WikiMedia

Chris Paul rozpoczął sezon od mocnego uderzenia. Za wcześnie na to, aby uznawać jego zespół za jednego z faworytów do zwycięstwa na Zachodzie, ale wielu było i przed rozpoczęciem sezonu, którzy Hornets nie widzieli nawet w play off po jego zakończeniu.

Tymczasem "Szerszenie" rozpoczęły od 3:0 i trzeba przyznać, że prezentują się bardzo dobrze. Szczególnie ich lider, po którym nie widać by miał jakiekolwiek problemy z kontuzjami, które przebył w zeszłym sezonie. Ostatniej nocy ofiarami Hornets stali się we własnej hali gracze San Antonio Spurs których pokonali 99:90.

Liderem wśród zwycięzców był wspomniany wcześniej Chris Paul, który wyróżniał się w tym meczu szybkimi wejściami na kosz rywali i doskonałą organizacją gry. W żaden sposób nie mógł tego wieczoru nadążyć za nim Tony Parker. "CP 3" zgromadził na swoim koncie w tym spotkaniu 25pkt, 7zb i 5as. Wspierał go w dużym stopniu David West - 18 "oczek" oraz z ławki świetnie dysponowany Thornton, który dołożył 17 punktów oraz 7 zbiórek.

Po stronie "ostróg" najskuteczniejsi byli Ginobili -23 punkty oraz Richard Jefferson, który uzyskał ich 18.

Nie byłem zaskoczony decyzją Poppovicha (Parker przesiedział na ławce całą czwartą kwartę). Gram przeciwko Spurs cztery razy w roku i mogę przewidzieć co on zrobi. Jest jednym z tych trenerów, którzy zawsze chcą pozostać w grze - powiedział Paul.

Myślałem, że zespół który był na parkiecie w trakcie czwartej kwarty był bardziej agresywny na boisku. Byli też aktywniejsi i liczyłem na ich lepszą końcówkę - tyle o swojej decycji posadzenia na ławce w końcowej fazie meczu miał do powiedzenia coach Spurs.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp