Triple double Rondo i świetny mecz w Bostonie
Rajon Rondo potwierdził swoją wysoką dyspozycję w rozegranym ubiegłej nocy przeciwko NY Knicks. Najpierw prze meczem odebrał nagrodę dla najlepszego "złodzieja" piłek z ubiegłego sezonu z rąk "Doca" Riversa, a potem przedstawił wszystkim swoje show prowadząc swój zespół do zwycięstwa 105:101.
Rozgywający Celtics rozegrał kapitalny mecz. Po pierwsze uzyskał 10 w karierze tripledouble, ale liczba ostatnich podań, jakie wykonał jest imponująca. 24 asysty to w Bostonie najlepszy wynik od czasu, gdy Bob Cousy w 1959 roku zanotował tam 28 skutecznych podań. Do rekordu Scotta Skilesa zabrakło mu jednak sześciu.
To wiele dla mnie znaczy, ale będę go próbował gonić - powiedział Rondo, który prócz 24 asyst dołożył jeszcze 10 punktów i 10 zbiórek.
Z innych ciekawych wydarzeń należy odnotować przekroczenie bariery 21 tys. punktów, czego dokonał Ray Allen w drugiej kwarcie.
Ponadto aż sześciu graczy gospodarzy miało przynajmniej 10 punktów na koncie, a liderowali Pierce (25) i Garnett (24). Bardzo dobrze zagrał również Glen Davis, który dołożył ich szesnaście, zdobywając je w bardzo ważnych momentach spotkania.
Wsród gości najlepiej zagrał Amare Stoudemire, który uzyskał 27 punktów oraz 8 zbiórek.