Euroliga 2010/11 - Zapowiedzi - Olympiakos Pireus

Dodano: 28 października 2010 10:39
Euroliga 2010/11 - Zapowiedzi - Olympiakos Pireus
Kamil Doliński, Informacja własna
MediaWiki

Kibice koszykówki zza Oceanu mają już do dyspozycji przedstawienie poszczególnych drużyn przez mojego redakcyjnego kolegę, Bartka Berbecia, teraz ja postaram się przybliżyć drużyny walczące w Eurolidze.

Zacznijmy od przemeblowanego Olympiakosu Pireus.

RYS OGÓLNY: Bracia Angelopulos mają dosyć przegrywania. Taki wniosek można wyciągnąć z tego, co działo się w Pireusie podczas przerwy między sezonami. W tym celu pojawił się cały zastęp nowych graczy i przede wszystkim nowy szkoleniowiec. Charyzmatyczni właściciele nie przez przypadek postawili na Dusana Ivkovicia. Ivković jako jedyny,do tej pory, szkoleniowiec mógł cieszyć się z Mistrzostwa Euroligi dla Olympiakosu. Pamiętny sezon zakończony zwycięstwem w tych rozgrywkach zgodnie uznaje się za najlepszy okres w historii tego klubu. Ale do rzeczy. Pytani o zmiany w zespole bracia odpowiadają prosto - "nie zależało nam na rewolucji, tylko na ewolucji naszego zespołu." No cóż, dla przeciętnego kibica rozstanie się z trenerem i czterema kluczowymi graczami to jednak chyba potężna rewolucja. Czy zmiany przeprowadzone w wicemistrzu greckiej A1 okażą się sukcesem,czy też klęską będziemy mogli ocenić dopiero po jakimś czasie. Niemniej jednak "na papierze" zespół wygląda na słabszy od tego, ktorym dysponował Payagnotis Giannakis w zeszłym sezonie. Po przestudiowaniu składu Olympiakosu w oczy rzucają się przede wszystkim brak Kleizy i Childressa. Koszykarze, którzy mieli wprowadzić do Europy nową jakość gry okazali się niemożnymi do poprowadzenia klubu na sam szczyt. Childressa,Kleizy i bajońskich sum przez Nich zarobionych w Pireusie już nie ma. Są za to koszykarze może nie tak zjawiskowi, za to bardzo solidni. Największym wzmocnieniem powinien okazać się Mistrz Europy sprzed pięciu lat-Vassilis Spanoulis. Wzmocnienie dokonane przez tego gracza jest tym większe,jeżeli weźmiemy pod uwagę skąd przyszedł. A przyszedł przecież z drużyny największego rywala, a więc ateńskiego Panathinaikosu. Zadaniem Spanoulisa będzie prawdopodobnie liderowanie (wraz z Rasho Nesteroviciem) temu mało doświadczonemu teamowi. Kleizę i Childressa zastąpić mają Lucas i Keselj. Jeśli weźmiemy pod uwagę Ich znikomą liczbę minut spędzonych na najwyższym, koszykarskim poziomie to to zadanie może się dla Nich okazać bardzo trudnym do zrealizowania. Łatwiej będzie Ivkoviciovi załatać dziurę pod koszem powstałą po odejściu Vujcicia i Schortsanitisa,bowiem Nesterović i Nielsen są koszykarzami zarówno bardzo dobrymi jak i już doświadczonymi. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście powrót z wojażdy w NBA,Nesterovicia, ale przecież i Nielsen nie jest koszykarzem w ciemię bitym - Australijczyk był przecież wiodącą postacią mocnego zespołu z Walencji.

GWIAZDA: Milos Teodosić. Pomimo tego, że w Pireusie zagra wielu bardziej znanych koszykarzy to Jemu właśnie przyznaję miano gwiazdy drużyny. Teodosić rokrocznie poczynia ogromne postępy, wydaje się więc wręcz zawodnikiem o nieograniczonych możliwościach. Wychowanek FMP Zelejznika był od lat młodzieńczych centralną postacią każdego kolejnego,juniorskiego teamu Serbii(wtedy też Serbii i Czarnogóry). Od zawsze miał w sobie coś, co wyróżniało go spośród kolegów-pierwiastek lidera i człowieka, który urodził się by wygrywać. Ta cecha pozostała w Milosu po dzień dzisiejszy. Ubiegły sezon był dla Teodosicia najlepszym w dotychczasowej karierze. Zagrał z Olympiakosem w trzech finałach (Euroliga,liga grecka,puchar Grecji), z reprezentacją natomiast awansował do najlepszej czwórki Mistrzostw Świata. W obydwu przypadkach był liderem swoich zespołów, czego dowodem jest prestiżowa nagroda MVP Euroligi i wyróżnienie w postaci wyboru do najlepszej piątki światowego czempionatu. Teraz, kiedy obok siebie nie będzie miał już tak wielkich graczy jak Kleiza, czy Vujcić będzie miał okazję do ponownego wykazania się. To do Niego będzie należała (już prawie w całości) palma liderowaniu zespołowi. Tyle osiągnięć, czas na największe walory. Świetny przegląd pola, bardzo dobry rzut,niezła penetracja i genialny kozioł. Te cechy najlepiej oddają grę Serba. Sukcesy indywidualne już są,czas na zespołowe.

TRENER: Dusan Ivković. O Ivkoviciu już pisałem. Przypomnę tylko,że ten trener jest jedynym, który cieszył się ze zdobycia najcenniejszego europejskiego trofeum dla Olympiakosu. Ponadto Ivković jest architektem sukcesów jugosłowiańskiego basketu. Kładł też podwaliny pod obecną reprezentację Serbii, jest też czynnym Jej trenerem. Obecny trener Olympiakosu wychował również całe pokolenie jugosławiańskich koszykarzy, którzy byli wiodącymi graczami nie tylko w Europie,ale i przede wszystkim w NBA. Dobrym znakiem dla kibiców klubu z Pireusu powinno być to, że Ivković nie potrafił odnosić sukcesów w żadnym innym europejskim klubie.

KADRA:

R- VASSILIS SPANOULIS (Grecja), Theo Papaloukas(Grecja).RO- MILOS TEODOSIĆ (Serbia), Jamon Lucas(USA), Yotam Halperin(Izrael).MS- KOSTAS PAPANIKOLAU (Grecja), Marko Keselj(Serbia), Mihalis Pelekanos(Grecja).SS- MATT NIELSEN (Australia), Lykos Mavrokafelides(Grecja), Zoran Erceg(Serbia), Panagiotis Vasilopoulos(Grecja).C- IOANNIS BOUROUSIS( (Grecja), Radislav Nesterović(Słowenia).

*tłustym drukiem przewidywana pierwsza piątka.

OCENA KOŃCOWA: 8,5/10. Olympiakos pozostanie na pewno drużyną ze ścisłej czołówki Euroligi. Zmiany, które zostały dokonane w tym klubie można oceniać różnie, na efekt trzeba jednak poczekać. Jednak moim zdaniem transfery zostały przeprowadzone z głową (wreszcie!) i koszykarze pozyskani w lecie mogą być tylko wzmocnieniem zespołu.

TYP KOSZYKÓWKA.NET: FINAL FOUR EUROLIGI

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp