Druga porażka Prokomu
Asseco Prokom Gdynia nie wykorzystał atutu własnego parkietu i po raz siódmy już nie zdołał pokonać zespołu Caja Laboral Baskonia.
Gdynianie próbowali nawiązać walkę z wyżej notowanym rywalem, ale J.R Giddens i Bobby Brown to stanowczo za mało by myśleć o pokonaniu Mistrza Hiszpanii.
Od pierwszych minut widać było przewagę taktyczną gości, którzy byli lepiej zorganizowanym zespołem i grali bardziej poukładaną koszykówkę. Pierwsz eskrzypce grali przede wszystkim Mirza Teletovic(17pkt,6zb) oraz silny silny jak tur pod koszem Stanko Barac (18pkt,9zb/). Gdynianie tylko pod koniec drugiej kwarty i na początku trzeciej toczyli wyrównaną walkę, ale "trójki" Teletovica odbierały ochotę do gry gospodarzom.
Wśród gospodarzy najlep0iej spisali się wspomniani wcześniej Giddens i Brown, którzy zdobyli odpowiednio - 16 i 19 punktów.
Podtekstem meczu był występ byłego gracza Prokomu - Davida Logana, ktory tego spotkania do udanych zaliczyć nie może. Amerykanin z polskim paszportem zdobył 8 punktów, ale trafi zaledwie 3 na 12 prób. Uzupełnił go za to drugi obrońca Caji - Huertas, który kapitalnie znajdywał kolegów na czystych pozycjach uzyskując 8 końcowych podań. Oprócz tego dodał 12 punktów oraz 5 zbiórek.
Asseco Prokom Gdynia - Caja Laboral Baskonia 73:80
PEŁNE STATYSTYKI