Heat - Celtics - szlagieru nie było
Zespół Boston Celtics w meczu otwarcia kolejnego sezonu NBA nie dał szans przebudowanej drużynie Miami Heat. Momentami na boisku istaniała tylko jedna drużyna. Celtics prowadzili nawet 19 punktami.
Najlepiej punktującym po stronie gospodarzy był Ray Allen zdobywca 20 punktów. Drugim strzelcem mimo problemów z bólem pleców i wizyty w szatni, był Paul Pierce z dorobkiem 19 punktów z czego 11 z nich zdobył w czwartej kwarcie. Najlepszym strzelcem po stronie Heat był LeBron James zdobywca 31 oczek.
"Myślałem, że już nie wróci, nawet jak zobaczyłem że wraca na ławkę nie wierzyłem, że jeszcze zagra. To było naprawdę niesamowite. Nie mam pewności, że bez niego wygralibyśmy ten mecz" - tak skomentował powrót Pierca na boisko trener Celtics Dac Rivers. I rzeczywiście podczas nieobecności Paula, Celci szybko stracili kilkunastopunktową przewagę a Heat prowadzeni przez Jamesa zmniejszyli ją do zaledwie czterech punktów.
Nawet po powrocie Pierce'a Celci długo nie mogli złapać rytmu mimo iż on sam grał świetnie. Heat byli na fali i po kolejnych 10 punktach doprowadzili do trzypunktowej różnicy na korzyść gospodarzy, wtedy 47 sekund przed końcowym gwizdkiem wsparcie dla Pierce'a przyszło od Allena, który trafił jak się potem okazało dezydujący o zwycięstwie rzut za trzy.
W ekipie gości mimo porażki nie ma jakiegokolwiek niepokoju. Wszyscy zgodnie powtarzają, że drużyna jest na etapie budowy i że nie ma paniki po tej porażce. LeBron James: "Wszyscy wiemy, że nie od razu Rzym zbudowano. Po prostu musimy dalej robić swoje i stawać się coraz lepszą drużyną."
Jak już wspomniałem wcześniej Ojcem sukcesu Celtics był ich kapitan, który pomimo kontuzji i wizyty w szatni po powrocie prowadził zespół w zasadzie w pojedynkę aż do genialnego rzutu Allena. Pierce w czwartej kwarcie trafił wszystkie siedem oddanych rzutów z gry w tym dwa za trzy. Dodatkowo Pierce trafił wszystkie pięć rzutów wolnych.
Bardzo słaby mecz rozegrał powracający po kontuzji ścięgna achillesa Dwyane Wade, który trafił zaledwie 4 z 16 oddanych rzutów z gry i zanotował aż sześć strat.