SEZON NBA 2010/11 - Zapowiedzi - New Jersey Nets

Dodano: 25 października 2010 08:50
SEZON NBA 2010/11 - Zapowiedzi - New Jersey Nets
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna
WikiMedia

Co zrobilibyście gdyby Wasz klub zanotował najgorszy bilans w swojej historii i jeden z najgorszych sezonów wszechczasów w NBA? Z cierpliwością poczekali na rozwój zawodników i liczyli na cud czy wymienili połowę składu?

Cóż, kierownictwo New Jersey Nets nie mogło nadal czekać i poszło drugą drogą. Swój wielki udział miał w tym na pewno nowy właściciel, rosyjski oligarcha Mikhail Prokhorov. Niestety - najważniejszą batalię tego lata Nets przegrali z kretesem. Chodzi oczywiście o wyścig po LeBrona Jamesa. Miami Heat wygrali go i jedyną obawą, jaką mają obecnie kibice w Miami jest to, czy uda się pobić rekord Chicago Bulls pod względem ilości wygranych w sezonie zasadniczym. W New Jersey musieli natomiast na szybko zbudować sensowny zespół, co udało się ze średnim skutkiem.

Tym razem pominę istotność transferów i postaram się przypomnieć je po kolei, bo było ich naprawdę sporo:

- pozyskanie z Draftu Derricka Favorsa- Chris Douglas-Roberts oddany do Milwaukee Bucks- zwolnienie Keyona Doolinga- wymiana Yi Jianliana na Quintona Rossa- w czterostronnej wymianie oddanie Courtney'a Lee, pozyskanie w zamian Troy'a Murphy'ego- podpisanie kontraktów z Johanem Petro, Anthony Morrowem, Jordanem Farmarem i Traviem Outlaw, Joe Smithem i Stephenem Grahamem

Przedłużono też kontrakty Brooka Lopeza i Terrence'a Williamsa poprzez wykorzystanie opcji w ich umowach, ale to niewiele zmienia. Musicie przyznać, że było tego naprawdę sporo.

Prognoza

Nie da się ukryć, że tego lata wszystko podporządkowane było sprowadzeniu tu LeBrona Jamesa. Sam Prokhorov jako jeden z niewielu właścicieli dość przychylnie wypowiedział się na temat wyboru LBJ'a, ale w głębi ducha musiał przełknąć gorzką pigułkę, bo nadal nie ma wokół kogo budować drużyny. Jest grupa całkiem solidnych zawodników, ale tu potrzeba gwiazdy. Tej póki co nie ma, tak samo jak większych nadziei na awans do Play-Offs. Wkrótce wielkie przenosiny na Brooklyn, ale jak na razie nie ma się za bardzo czym chwalić.

Rotacja

Starterzy NJN wyglądają całkiem solidnie. Devin Harris miał niedawno całkiem udany sezon i jest wciąż groźnym w ataku zawodnikiem mimo kompletnej klapy w poprzednim sezonie. Solidny duet jest zwłaszcza pod koszem. Brook Lopez i Derrick Favors za dwa lata będą postrachem całej ligi, ale to jeszcze nie ten czas. Pierwszą piątkę uzupełnią Anthony Morrow i Terrence Williams.

Zmiennikiem Harrisa powinien być Jordan Farmar, utalentowany rozgrywający, którzy przybył z Los Angeles. Wsparcie pod koszem zapewnią (a przynajmniej będą starali się to zrobić) coraz młodszy Joe Smith i istny żarłacz w pomalowanym, Johan Petro. Jest także Troy Murphy, najlepszy z całej trójki, który potrafi bardzo dobrze zbierać, ale ma inklinację do gry na dystansie, co na pewno będzie starał się wykorzenić Avery Johnson. Nie przekreślajmy też Krisa Humphriesa. Koszykarz grywa w przedsezonowych meczach bardzo dużo i kto wie, czy to nie jego zobaczymy w pierwszej piątce na pozycji wysokiego skrzydłowego. Drugim skrzydłowym z ławki powinien być całkiem solidny Stephen Graham. Za plecami Morrowa formę z czasów startowania w składzie LA Clippers będzie próbował odnaleźć Quinton Ross.

PG - Harris / FarmarSG - Morrow / Ross / Ben UzohSF - Williams / GrahamPF - Favors / Humphries / Smith / MurphyC - Lopez / Murphy / Petro

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp