Zapowiedź trzeciej kolejki Tauron Basket Ligi!
Rozgrywki Tauron Basket Ligi nabierają rozpędu. Po dwóch seriach gier, każdy zdążył się już zorientować, jaki poziom prezentują poszczególne ekipy i o co mogą powalczyć w tym sezonie. Nie obyło się także bez pierwszych roszad, które przynajmniej w założeniach mają poprawić dotychczasowe wyniki. Jednak czasu na to, aby wkomponować nowe tryby do całej maszyny jest niewiele, bowiem już w piątek rozpocznie się trzecia kolejka naszej ekstraklasy. Pierwszy mecz rozegrany zostanie w Słupsku, gdzie miejscowa Energa Czarni podejmować będzie Kotwicę Kołobrzeg.
W hali Gryfia emocji z pewnością nie zabraknie. Gospodarze głodni sukcesu po ostatnim, nieudanym sezonie, w pierwszych dwóch pojedynkach odprawili z kwitkiem swoich rywali i pokazali, że ich celem jest co najmniej miejsce na podium. Ponadto, po dokonaniu kilku solidnych wzmocnień, trener Adomaitis ma duże pole manewru przy ustalaniu składu, a efekty tego cała koszykarska Polska zdążyła już zaobserwować. W związku z tym nie dziwi fakt, że miejscowi kibice i tym razem oczekują wyłącznie zwycięstwa. Jednak wykonanie tego zadania nie będzie łatwe. Drużyna Kotwicy, odkąd szkoleniowcem jest Dariusz Szczubiał, w niczym nie przypomina tej, która w zeszłym sezonie do końca broniła się przed spadkiem. Mało tego. Wykreowany na bezapelacyjnego lidera zespołu Ted Scott od początku sezonu prezentuje wyborną formę strzelecką i w dużej mierze dzięki niemu, kołobrzeżanie pokonali przed tygodniem Trefl Sopot. Jednak sam Scott nie byłby w stanie zdobywać takich ilości punktów, gdyby nie praca, jaką wykonuje na parkiecie cały zespół. Trener Szczubiał umiejętnie podzielił role i na parkiecie daje to doskonałe efekty. Czy kolektyw zadziała i tym razem? Przekonamy się już w piątek o godzinie 18 15.Tym czasem we Włocławku nie mogą się już doczekać konfrontacji z będącym w słabej formie AZS-em Koszalin. Po dość pechowej porażce w poprzedniej kolejce podopieczni Igora Griszczuka chcą jak najszybciej zmazać plamę na honorze i ponownie zdobyć komplet punktów. Spotkanie to, z pewnością będzie też ważne dla szkoleniowca zespołu, bowiem po ostatnim meczu znów spłynęła na niego fala krytyki za nieumiejętne podejmowanie decyzji w nerwowych sytuacjach. Pocieszające jest jednak to, że z biegiem czasu, zespół z Kujaw powinien się prezentować coraz lepiej. Mam na myśli transfery, które miały miejsce raptem kilka dni przed rozpoczęciem sezonu, co sprawiło, że poszczególni gracze nie byli w optymalnej formie. Teraz, po kilku tygodniach wspólnych treningów nie będzie już taryfy ulgowej. Zwłaszcza, że Anwilowcy podejmują ostatni zespół w tabeli. Mimo to, ich ewentualne zwycięstwo wcale nie jest oczywiste. Dlaczego? Otóż w Koszalinie szybko doszli do wniosku, że w takim zestawieniu kadrowym nie mają co liczyć na wiele lepsze wyniki i sięgnęli po tego, który… jeszcze nie tak dawno został zwolniony. Mowa o trenerze Mariuszu Karolu, który zastąpił Charlesa Bartona. Rodowity Rzeszowianin kilka miesięcy temu zdobył z AZS-em Puchar Polski, co jest jak dotąd największym sukcesem w historii klubu. Obecnie jednak, czeka go nieco inne zadanie. Musi wyciągnąć zespół z kryzysu i to w jak najmniejszym okresie czasu. Pomóc ma w tym sprowadzony do AZS-u kilka dni temu George Reese. Warto dodać, że 33 letni Amerykanin występował już w Koszalinie pod wodzą właśnie tego szkoleniowca. Czy „Akademikom” uda się odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie na tak trudnym terenie? Początek spotkania w sobotę o 18.Pojedynek Dawida z Goliatem. Tak można określić mecz, który odbędzie się w Tarnobrzegu, gdzie miejscowa Siarka podejmie Asseco Prokom. Co łączy oba te zespoły? Fakt, że ich jedynym pogromcą w obecnej edycji TBL jest Zastal Zielona Góra. Tym samym obie ekipy, mają na swoim koncie po jednej wygranej, lecz mimo to, zdecydowanym faworytem wydają się być przyjezdni. Ponadto, wydaje się nie mieć znaczenia, kogo desygnuje do gry trener Pacesas, bo nawet głęboka rezerwa gdynian jest potencjalnie lepsza od podopiecznych Zbigniewa Pyszniaka. Trudno więc oczekiwać niespodzianki. Niemniej jednak, nie takie rzeczy w sporcie się zdarzały. Koszykarze z Tarnobrzega będą mogli wykorzystać atut własnej hali. Poza tym, mają w swoich szeregach kilku niekonwencjonalnych zawodników, jak choćby Marek Miszczuk czy Daniel Wall, na których można liczyć w ważnych momentach. Czy starcie tych dwóch ekip będzie równorzędną walką, czy gospodarze będą jedynie „kopać się z koniem”? Początek pojedynku zaplanowano w sobotę na godzinę 19.Równolegle, w Poznaniu rozegrany zostanie chyba najciekawszy mecz kolejki. Do stolicy Wielkopolski przyjeżdża lider rozgrywek, Zastal Zielona Góra, który tym razem, będzie chciał odebrać punkty miejscowemu PBG Basketowi. Na papierze, mocniejszą drużyną wydają się być gospodarze. Trener Milija Bogicević dysponuje szerokim składem oraz może też liczyć wielkie indywidualności, do których zalicza się choćby Eddie Miller. Były gracz warszawskiej Polonii zdążył zaprezentować się z naprawdę dobrej strony i zaskarbić sobie sympatię wielkopolskich fanów. Mimo to, dwa dotychczasowe mecze poznaniacy wygrywali różnicą zaledwie dwóch i czterech punktów, co nie daje jasnego przeświadczenia o ich potędze. Zwłaszcza, że nie mierzyli się z rywalami z górnej półki. Nie zmienia to faktu, w obozie PBG nie ma kalkulacji. Drużyna ma walczyć o najwyższe cele i w założeniach, Zastal jest jedną z wielu przeszkód do pokonania. Praktyka bywa, jednak odmienna. Choć trener Tomasz Herkt nie ma wśród swoich podopiecznych wielkich nazwisk, to zdołał stworzyć zgrany zespół, który jeszcze przed sezonem zbierał pochwały z różnych stron. Poza tym, na uwagę zasługuje rozgrywający Walter Hodge. Portorykańczyk posiadający także amerykańskie obywatelstwo bardzo szybko zaaklimatyzował się w Polsce i od pierwszego meczu z powodzeniem dyryguje grą swojego zespołu. Czy będzie w stanie utrzymać tak dobry poziom? Mecz w Poznaniu odbędzie się w sobotę o godzinie 19.Trefl jest kolejną drużyną, która ma na swoim koncie wysoką wygraną z AZS-em. Jednak sopocianie nie mogą być w pełni zadowoleni z początku sezonu, bowiem w między czasie zdążyli też przegrać z niżej notowaną Kotwicą Kołobrzeg. Przed startem obecnych rozgrywek dywagacje na temat postawy Trefla wydawały się nie mieć końca. Generalnie, większość stawiała, że będzie on utrzymywał się w ścisłej czołówce. Jedna porażka nie zmienia jego oblicza, lecz gdyby dodać do tego przegrane w europejskich pucharach, sytuacja robi się nieprzyjemna. W związku z tym, dowodzeni na parkiecie przez Filipa Dylewicza zawodnicy z Trójmiasta nie mogą pozwolić sobie na stratę punktów, bo cena tego byłaby zbyt wysoka. Ich najbliższy rywal też nie ma komfortowej sytuacji. Mowa o Polpharmie Starogard Gdański, która nie zanotowała dotąd ani jednego zwycięstwa, mimo, że dwukrotnie była bardzo bliska osiągnięcia celu. Teraz, podopieczni Pawła Turkiewicza muszą być skoncentrowani przez pełne 40 minut. Ewentualna wygrana pozwoli nawiązać kontakt z czołówką, przegrana natomiast, sprawi, że „Kociewskie Diabły” ugrzęzną na dnie, a chyba nie tego oczekiwali włodarze „Farmaceutów”? Początek meczu w Sopocie w niedzielę, o godzinie 18.W ostatnim meczu trzeciej kolejki Tauron Basket Ligi, w Zgorzelcu zagra opromieniony zwycięstwem nad Anwilem, PGE Turów Zgorzelem. Goście, tym samym rozegrają już trzeci mecz pod rząd z rywalem z najwyższej półki. Jak dotąd, Poloniści dwukrotnie musieli uznawać wyższość przeciwnika. Kibice stołecznego klubu liczą też na Darnell’a Hinsona. Amerykanin w pojedynku z Asseco Prokomem zdobył 22 punkty i mimo klęski zespołu, może to spotkanie zaliczyć do udanych. Gdyby utrzymał taką formę, byłby po raz kolejny ważnym punktem swojej drużyny. Jednak wobec potężnej ekipy ze Zgorzelca, takie atuty mogą nie wystarczyć. Piąty team poprzedniego sezonu, mimo porażki z Czarnymi Słupsk, potrafił zmobilizować się na kolejne starcie i widać, że sami zawodnicy są z tego zadowoleni. Poza tym, trener Jacek Winnicki stawia sprawę jasno, Turów walczy o jak najwyższe cele, a takie podejście, tylko bardziej mobilizuje do osiągania dobrych wyników. Czy warszawianie będą w stanie przeciwstawić się rozpędzonej lokomotywie ze Zgorzelca? Mecz w Zgorzelcu w poniedziałek o 18 15.