Niespodzianka w Moskwie
Faworyzowany zespół CSKA Moskwa uległ w dzisiejszej potyczce grupy D przed własną publicznością zespołowi Armani Jeans Mediolan w stosunku 73:88.
O koncowym wyniku zadecydowała w dużej mierze postawa obu zespołów w pierwszych dwóch kwartach, po których na tablicy widniał wynik 29:52. W pierwszej kwarcie Stefano Mancinelli trzykrotnie zaaplikował przeciwnikom rzuty zza linii 6.75 m, na dodatek trafiali z łatwością inni zawodnicy Armani.
W drugiej kwarcie obraz gry niewiele się zmienił, goście nadal trafiali, a gospodarze nie mogli zupełnie odnaleźć się w ataku. W tym okresie gry świetnie dysponowany był Oleg Pecherov, który do przerwy miał już 15 "oczek" na koncie.
Druga połowa nie przyniosła spodziewanego nagłego przyspieszenia ze strony CSKA i odrabiania strat, bo nie pozwolili na to Mediolańczycy. Wprawdzie sygnał do tego dali Siskauskas i Gordon (na zdj.), ale szybko odpowiedzieli Mancinelii i Finley. Ostatecznie górą okazali się goście, którzy w pełni zasłużyli na zwycięstwo.
CSKA Moskwa - Armani Jeans Mediolan 73:88
statystyki pomeczowe