SEZON NBA 2010/11 - Zapowiedzi - Okalhoma City Thunder

Dodano: 20 października 2010 09:18
SEZON NBA 2010/11 - Zapowiedzi - Okalhoma City Thunder
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna
Obraz własny

Największym wyzwaniem wszystkich związanych z klubem Oklahoma City Thunder tego lata było cierpliwie czekać. Drużyna od kilku lat robi milowe kroki i w poprzednich sezonie pokazała, że potrafi nawiązać walkę nawet z przyszłymi Mistrzami NBA.

Oglądając dominację Kevina Duranta na Mistrzostwach Świata w Turcji kibice "Grzmotu" pewnie nie mogli doczekać się rozpoczęcia sezonu 2010/11. Nic dziwnego, to może być nich wielki rok.

Żeby zabezpieczyć sobie komfort współpracy ze wszystkimi ludźmi odpowiedzialnymi za dotychczasowe sukcesy i ciągły postęp, przedłużono umowy z GM-em Samem Presti, trenerem Scottem Brooksem, a przede wszystkim z właśnie Kevinem Durantem. Z tym, że "Durantula" to już nie tylko największa gwiazda klubu, ale jedna z największych gwiazd całej ligi i król strzelców. Niscy skrzydłowi rywali już zaczynają się bać. Nawet Ron Artest stawia go wyżej od LeBrona Jamesa...

Wydawało się, że w tej młodej drużynie brakowało doświadczonego gracza, który mógłby stanowić "vet core". Nigdy więcej. W świetnej wymianie dopiętej przez Prestiego do Oklahomy zawędrował kiedyś świetny strzelec Morris Peterson, a wraz z nim debiutant Cole Aldrich. Obaj mają szansę odgrywać bardzo ważne role w nadchodzącym sezonie.

Będzie też Royal Ivey, zabraknie natomiast tylko Kyle'a Weavera.

Prognoza

Wszystkie drużyny drżą już przed Oklahoma City Thunder. Zespół ma w swoim składzie najgroźniejszego "scorera" w lidze, który jest zagrożeniem na każdym centymetrze parkietu. Co jeszcze bardziej przerażające, staje się coraz lepszym obrońcą. A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że ma dopiero 22 lata...Kevin Durant. Thunder to jednak nie tylko KD. To cała masa talentu, drużyna kompletna na każdej pozycji. Mieszanka młodości i doświadczenia, gwiazd i rzemieślników. Najgroźniejszy konkurent LA Lakers. Mam przeczucie, że piosenka z intro OKC - AC/DC - Thunderstruck - coraz częściej będzie się śniłą po nocach wielu koszykarzom.

Rotacja

Pierwsza piatka u Scotta Brooksa jest niemal nienaruszalna. Russell Westbrook, Thabo Sefolosha, Kevin Durant, Jeff Green, Nenad Krstić. "PUJIT" ma napędzać kontraataki i sterować ruchem piłki, Szwajcar jest "lock-down defenderem" uganiającym się za strzelcami rywali. Zadania "KD" są jasne - koledzy zostawiają mu wolne miejsce, a on ma rzucać. Jeff Green i Nenad Krstic to może nie czołowi, ale na pewno solidni podkoszowi, zapewniający sporo zbiórek, bez błędów w zastawianiu. Są przeciwieństwami - Green to atleta i skoczek, natomiast Serb jest znakomicie wyszkolony technicznie.

Niemniej ważna jest ławka rezerwowych. Cole Aldrich i Serge Ibaka to więcej niż wartościowi zmiennicy pod koszami. Podobna para do tej z pierwszej piątki. Strzelcem z ławki jest świetny James Harden, coraz pewniejszy zza łuku. Na trójce Duranta wspierał będzie "Mo Pete", ale niewątpliwie będzie też grał u jego boku jako "dwójka", w ustawieniu, w którym Brooks będzie potrzebował broni z dystansu. Jeżeli trener zdecyduje się na "small-ball" nie wykluczam Duranta na czwórce, Petersona na trójce, a Sefoloshy na dwójce.

Na ławce jest jeszcze doświadczony podkoszowy Nick Collison, który z początku pewnie będzie wygrywał rywalizację o minuty z Aldrichem. Jest też joker w talii - świetny strzelec z dytansu Daequan Cook. Wsparciem dla Westbrooka będzie natomiast klasyczny rozgrywający Royal Ivey.

Póki co Byron Mullens, DJ White i Eric Maynor mogą mieć spore kłopoty z regularną grą.

PG - Westbrook / Ivey / MaynorSG - Sefolosha / Harden /Cook / PetersonSF - Durant / Peterson / GreenPF - Green / Ibaka / Collison / WhiteC - Krstić / Aldrich / Collison / Mullens

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp