AZS - kolejne szybkie ruchy kadrowe i nie tylko

Dodano: 20 października 2010 08:57
AZS - kolejne szybkie ruchy kadrowe i nie tylko
Kasia Kornacka, azs.koszalin.pl
Obraz własny

Od środy (20 października) doświadczony center Mirosław Łopatka, będzie trenował z drużyną akademików. O jego przydatności Mariusz Karol ma zdecydować do końca listopada.

"Jeden środkowy to za mało, bo zawsze może mu się przytrafić jakiś uraz, dlatego potrzebujemy jeszcze jednego podkoszowego" - uzasadnia decyzję o testach Mirosława Łopatki szkoleniowiec AZS.

33-letni zawodnik ma za sobą bardzo udany sezon w rezerwach Asseco Prokomu Gdynia. W pierwszoligowych rozgrywkach zdobywał średnio 17,4 pkt oraz miał 9,1 zbiórki, a jego eval wynosił 17,6.

Czy mierzący 213 cm i ważący 114 kg Mirosław Łopatka zostanie w AZS na dłużej okaże się do końca listopada.

Nowy-stary trener AZS'u jak przystało na prwawdziwego menadżera ma pomysły i szybko wdraża je w życie do tego nie unika wypowiedzi o tym jak widzi przyszłość klubu. Pierwsze refleksje Mariusza Karola

We wtorek Mariusz Karol przeprowadził pierwsze treningi z drużyną, a na wieczornej konferencji podzielił się z dziennikarzami pierwszymi przemyśleniami.

O powrocie...- Nie zastanawiałem się długo nad propozycją powrotu. Jestem trenerem, nie mam własnej drużyny i jeśli dostaję ciekawą propozycję, to po prostu z niej korzystam.

O zastanej sytuacji...Nie zamierzam oceniać tego co było, bo to bez sensu. Nie ma co patrzeć wstecz i krytykować, bo to nic nie da. Musimy iść do przodu.

O najbliższej przyszłości...- Zdaję sobie sprawę jak trudne wyzwanie mnie czeka. Tym bardziej, że terminarz niezbyt nam sprzyja. Będziemy jednak ciężko pracować, by wypaść jak najlepiej już w meczu z Anwilem. Nie obiecuję, że wygramy, ale najważniejsze byśmy mogli powiedzieć po tym meczu, że posunęliśmy się do przodu. Nie o jeden, a o dziesięć kroków.

O nowych graczach...- Nie jestem jasnowidzem i muszę trochę pobyć z drużyną, zanim ocenię jakich zawodników nam potrzeba. Okienko transferowe zbliża się do końca, więc tym bardziej nie możemy się pomylić w doborze nowych graczy. Chodzi o to, by byli oni wzmocnieniem, a nie tylko uzupełnieniem składu.

O przebudowie drużyny... - Znam praktycznie tylko trzech graczy AZS i wiem, co sobą reprezentują. Inni są dla mnie nowością i nie wiem na co ich stać, a podczas tych kilku rozegranych meczów trudno mi było w pełni ocenić ich walory. Dlatego potrzebuję czasu na pełną ocenę potencjału zespołu i wtedy dopiero mogę podejmować decyzje na temat przydatności obecnych już w kadrze zawodników. Na razie najważniejszy jest dla nas najbliższy mecz z Anwilem i przygotowujemy się pod jego kątem. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp