SEZON 2010/11 - Zapowiedzi: San Antonio Spurs
Po raz pierwszy pisząc o zmianach w drużynie tego lata mam spory problem. Mogłem to przewidzieć mając w perspektywie tekst o San Antonio Spurs. Bo czegóż innego można się spodziewać po tej organizacji, od lat synonimu stabilności, spokoju, perfekcjonizmu, ale i świetnych wyników sportowych?
Tak więc, Drodzy Czytelnicy, San Antonio Spurs podpisali tego lata gwarantowane umowy z 2 zawodnikami. Słownie: dwoma. Jednym z nim jest Gary Neal, obrońca znany z europejskich parkietów, przeoczony kilka lat temu w Drafcie. Ostatnio grał w Benettonie Treviso, w lidze włoskiej. Stamtąd też przyszedł do Teksasu inny obrońca, niejaki Emanuel Ginobili. Neal raczej nie pójdzie jego drogą, ale przynajmniej ma kogo naśladować.Drugim graczem, o którym mówiło się już znacznie więcej, jest brazylijski środkowy Tiago Splitter. Ten center od kilku lat dominował pod koszami w Europie - czy to w lidze hiszpańskiej, czy też w Eurolidze i kwestią czasu była przeprowadzka za ocean. Nastąpiła ona tego lata. Jak wielkim potencjałem dysponuje Splitter amerykańscy fachowcy mogli przekonać się w starciu jego drużyny narodowej z USA na tureckich Mistrzostwach Świata. Były momenty, kiedy podopieczni Mike'a Krzyżewskiego nie mogli go zatrzymać. Potem zatrzymał się sam, ale dobre wrażenie pozostało.Splitter jest szeroko chwalony za swoją zdolność przyswajania niełatwej przecież taktyki Gregga Popovicha na obozie przygotowawczym. Brazylijczyk jest ponoć wyjątkowo pojętny i robi wiele rzeczy intuicyjnie. To świetny prognostyk dla sympatyków drużyny z miasta Świętego Antoniego.Swój flirt ze Spurs miał też inny gwiazdor MŚ w Turcji, nowozelandczyk Kirk Penney. Świetny strzelec został jednak zwolniony kilka dni temu.W Spurs nie będzie już Malika Hairstona. Jacques Vaughn będzie natomiast członkiem kierownictwa. Tak samo jak Danny Ferry, który będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o kilku poprzednich latach w Cleveland.PrognozaA jakaż mogłaby być prognoza w przypadku Spurs? Odnowieni poprzez przyjście Tiago Splittera znów mają w ręku te same atuty co zawsze - wielkie doświadczenie, sprawdzoną taktykę i kilku perfekcyjnych rzemieślników. Spurs to na pewno jeden z najpoważniejszych kandydatów do zdetronizowania Los Angeles Lakers. Parafrazując słynne już słowa trenera Popovicha - "They're San Antonio Spurs".RotacjaWiększych niespodzianek w rotacji Spurs nie znajdziemy. Na pewno sporą nowością będzie obecność Tiago Splittera w pierwszej piątce. Wraz z Duncanem mogą stworzyć naprawdę niepowstrzymalny duet. Pomyślcie tylko o tym, że Timmy zaszczepi swoją filozofię Brazylijczykowi. Obaj uwielbiają kończyć akcję pod samym koszem, ale rażą rzutami z półdystansu. Obaj do bólu skuteczni. Obaj ze świetną pracą stóp i zabójczy w low-post game. Jak to się przełoży na wyniki? Zobaczymy, ale defensywa rywali będzie miała twardy orzech do zgryzienia próbując pomagać w obronie przy jednym z nich.Dwójkę obrońców będą jak zwykle stanowili Tony Parker i George Hill. Z ławki oczywiście - Manu Ginobili. Nic nowego. Ostatnim graczem pierwszopiątkowym będzie Richard Jefferson.Uzupełnieniem duetu podkoszowych będzie grający już ostatni sezon w NBA Antonio McDyess. W związku z tym na sporo minut w roli "bangera", czyli gracza obijającego rywali w walce o zbiórki, może liczyć DeJuan Blair. Przyjście Splittera stanowczo ograniczy natomiast minuty Matta Bonnera, ale ze względu na swoją specyfikę na pewno nie raz zajdzie jeszcze za skórę rywalom.Póki co trochę kiepsko wygląda zabezpieczenie "Ostróg" na pozycjach obrońców. Poza wcześniej wymienioną trójką mamy tu Alonzo Gee, Gary'ego Neala, Garretta Temple i Jamesa Andersona. Póki co największym zaufaniem "Popa" cieszy się Neal i to pewnie on wraz z Temple mogą liczyć na cokolwiek w nadchodzącym sezonie.Zmiennikiem Jeffersona może być Bobby Simmons i to chyba wszystko, co o Spurs można napisać.PG - Parker / Hill / NealSG - Hill / Ginobili/ TempleSF - Jefferson / Simmons / AndersonPF - Duncan / McDyess / BlairC - Splitter / Blair / Bonner