SEZON 2010/11 - Zapowiedzi: New Orleans Hornets
Wakacje 2010 upłynęły w Nowym Orleanie pod znakiem największej paniki od czasu huraganu Katrina, a hasłem przewodnim kibiców Hornets było "CP3, zostań z nami".
Tak się stało, toteż "Szerszenie" dokonały wielu zmian w składzie, będąc jednym z najaktywniejszych zespołów na rynku. Na głęboką wodę rzucony został nowy generalny manager, Dell Demps. W jednej z większych wymian, do Nowego Orleanu przyszedł niezły skrzydłowy Trevor Ariza. Hornets stracili jednak dwóch cennych graczy - Jamesa Posey'a, uchodzącego za jednego z najcenniejszych weteranów w NBA i przyszłościowego obrońcę Darrena Collisona, który jednak dublował pozycje z Chrisem Paulem. W wymianie dokonanej z Toronto Raptors przyszedł Marco Belinelli, a oddano Juliana Wrighta.
Demps podpisał też kontrakty z całą rzeszą nowych graczy - Joe Alexander,DJ Mbenga, Mustafa Shakur, a w jeszcze jednej wymianie pozyskano Willie Greena z Philadelphia 76ers.
Nazwiska te niestety nie porywają i w tym wypadku za ilością nie poszła jakość. O tym jaki dystans dzieli obecnie team Chrisa Paula, ten rozgrywający boleśnie przekonał się na otwarcie hali Amway Center w Orlando. Magic wygrali, bagatela, pięćdziesięcioma ośmioma punktami.
Prognoza
Krótka piłka - ten skład jest za słaby na awans do Play-Offs. Pod koszami jest naprawdę miernie, obwód jest całkiem ciekawy, ale można znaleźć bardziej obiecujące nie szukając zbyt daleko. Przede wszystkim jednak ławka rezerwowych woła o pomstę do nieba i wśród rekinów Zachodu "Szerszenie" raczej nie mają czego szukać. Chris Paul miał chyba rację.
Rotacja
Wbrew temu, co pisałem wcześniej, starterzy Hornets to naprawdę klasowi gracze. Najsilniejsza piątka, jaką mogą wystawić Hornets to chyba Chris Paul, Marcus Thornton, Peja Stojaković, David West i Emeka Okafor. Jak widzimy, każda z pozycji jest obsadzona co najmniej solidnie. Trener Monty Williams zapowiedział już jednak, że chce, aby Thornton grał z ławki rezerwowych i stanowił siłę numer jeden właśnie w drugich kwartach. Drugim aspektem godnym rozważenia jest wiek i zdrowie Stojakovicia. Serb mówi, że jedyne, o czym marzy na tym etapie kariery, to możliwość rozegrania pełnego sezonu. 80 meczów rozegrał ostatni raz 7 lat temu...
W związku z tym starterami Hornets na pozycjach 2 i 3 powinni być Marco Belinelli i Trevor Ariza.
Poza tą siódemką pozostali rezerwowi są wyrównani, ale w tym wypadku bogactwo nie przekłada się na ich jakość. DJ Strawberry, Mustafa Shakur i Willie Green powinni walczyć o pozostałe minuty na pozycjach obrońców. Shakur zagrał w meczach przedsezonowych jak na razie zaledwie 10 minut, co nie wróży niestety najlepiej jego przyszłości. W tym wypadku bezpośrednim wsparciem Paula byłby typowy rozgrywający Strawberry, a gdzieś za plecami Belinelliego i Thorntona swoich szans będzie szukał bardziej „dwójka”, Willie Green.
Pod koszami sytuacja wydaje się jasna - za Westa i Okafora grać będą najczęściej Aaron Gray oraz Jason Smith. W dalszej kolejność w tej hierarchii są Pops Mensah-Bonsu i DJ Mbenga. Co do Belga dałbym mu jeszcze kredyt zaufania. Skoro wywalczył sobie minuty u Phila Jacksona w Los Angeles Lakers, czemu ma nie być lepszy od Jasona Smitha?
Wreszcie o pozycję trzeciego w rotacji niskiego skrzydłowego rywalizować będą Joe Alexander oraz Quincy Pondexter.
PG - Paul / Strawberry / Shakur / GreenSG - Belinelli / Thornton / GreenSF - Ariza / Stojaković / Alexander / PondexterPF - West / Gray / Mensah-BonsuC - Okafor / Smith / Mbenga / Darryl Watkins