Millsap się nie przejmuje
Pomimo słabych statystyk z meczów przedsezonowych Paul Millsap nie wpada w panikę i nic nie robi sobie ze swoich słabszych osiągnięć.
Silny skrzydłowy Utah Jazz w dotychczasowych sparingach nie błyszczał i notował zaledwie średnie na poziomie 8.0 punktów oraz 4.5 zbiórki na mecz, podczas gdy jego zmiennik, Kiryl Fesenko 10.0 punktów w meczu.
- To nie jest przecież to, o co chodzi w grach przedsezonowych. Nie chodzi o to, żeby wyjść na parkiet i pakować wtedy wielkie liczby. Chodzi o to, żeby poczuć powoli grę i żeby wszyscy jej zasmakowali - stwierdził Millsap.
Gracz Utah ma być w nowym sezonie rzucony na głęboką wodę, bowiem oczekiwania wobec niego są spore, szczególnie po odejściu do Bulls Carlosa Boozera. Razem z Al Jeffersonem mają stworzyć silny duet podkoszowy Jazz.