SEZON NBA 2010/11 - Zapowiedzi - Dallas Mavericks

Dodano: 12 października 2010 08:30
SEZON NBA 2010/11 - Zapowiedzi - Dallas Mavericks
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna
Obraz własny

Teksas jest raczej gorącym i suchym stanem, takie było też lato tego roku w klubie z największego teksańskiego miasta. Na pewno nie można go nazwać burzliwym. Marc Cuban nie zrobił niczego nadzwyczaj szalonego, kierownictwo klubu też nie zrobiło żadnych porywających transferów. Było nadzwyczaj spokojnie.

Na pewno istotnym, przyszłościowym ruchem, było przedłużenie kontraktu z Dirkiem Nowitkim. Zatrzymanie "franchise player'a” to zazwyczaj priorytet klubu przed okienkiem transferowym i w tym wypadku można mówić zdecydowanie o sukcesie. Mogą więc nadal budować zespół wokół Niemca.

Mavericks weszli jednak już jakiś czas temu na pewien poziom. Na pewno jest on wysoki, stawia ten klub w czołówce Konferencji Zachodniej i gwarantuje przynajmniej dobrą grę w sezonie regularnym. Jak na razie jednak – nic ponadto. Drużyna gra dobrze, ale zawsze na jej przeszkodzie staje ktoś silniejszy lub sprytniejszy (jak Warriors w 2007) i eliminuje ją z gry o najwyższe cele.

Czy zrobiono więc coś, by odmienić ten stan i przenieść Mavs o poziom wyżej tego lata? Moim zdaniem nie. Spójrzmy tylko na transfery.

Najważniejszą wymianą, a w zasadzie roszadą w składzie była większa wymiana, której dokonano z Charlotte Bobcats. Do Dallas dołączyli dwaj środkowi – Tyson Chandler (złoty medalista z Turcji) oraz Alex Ajinca, w drugą stronę zaś powędrowali Eric Dampier, Matt Carroll i Eduardo Najera.

Drugą roszadą było podpisanie kontraktu z Iahnem Mahinmi, a zwolnienie występującego na jego pozycji Tima Thomasa.

Wreszcie Mavs wzmocnili również niezły strzelec dystansowy Steve Novak (zastąpi Matta Carrolla), Dee Brown oraz Brian Cardinal, ale cała trójka to raczej wypełnienie składu.

Prognoza

Jak zwykle Mavs powinni bez problemu awansować do Play-Offs. Co dalej? Moim zdaniem nie stać ich na pokonanie Lakers. Jak wiele innych drużyn będą w grupie pościgowej, do której zaliczyłem wczoraj Suns, ale mają oni raczej mniejsze szanse na realne zagrożenie „Jeziorowcom”. Ten sam skład, który rok temu, powinien im dać nie więcej niż półfinał konferencji. Brak nowych twarzy, brak młodziaków żądnych sukcesów.

Rotacja

Nie mam wątpliwości co do obsadzenia trzech z pięciu pozycji w piątce. Jason Kidd, Shawn Marion, Dirk Nowitzki – ta trójka będzie w niej grała raczej na pewno. Czwartym kandydatem wydaje się Caron Butler na pozycji rzucającego obrońcy, ale tego lata dochodziły do nas pogłoski, jakoby Jason Terry miał grać jako starter. Zawodnik ten całą swoją karierę znakomicie sprawdzał się jako zmiennik i nie sądzę, by był sens to zmieniać. „Jet” może grać także obok Butlera – wtedy Caron będzie grał jako SF, a Marion odpoczywał.

Najbardziej problematyczną sprawą jest obsadzenie pozycji środkowego. Co prawda przyszedł Tyson Chandler, reprezentant USA, dobry defensor, ale w klubie został też Brandan Haywood, z którym przedłużono kontrakt. Nie mam bladego pojęcia, na którego z nich postawi na dłuższą metę Rick Carlisle i nie chcę wyrokować na podstawie meczów przedsezonowych. Poczekamy, zobaczymy.

Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja za plecami coraz starszego Jasona Kidda. Carlisle ma do dyspozycji dwóch ciekawych rozgrywających – J.J. Barea, który jest bardzo szybki oraz Rodrigue Beauboisa, który jest jeszcze szybszy...Na korzyść tego drugiego przemawia wiek i mniejsze doświadczenie. W poprzednim sezonie pokazał ogromny potencjał i kto wie, czy Mavs nie postawią właśnie na rozwój tego Francuza.

Rola Steve'a Novaka na „trójce” ograniczy się zapewne do trafiania trójek w końcówkach kwart.

Ian Mahinmi powinien zmieniać „Wunderdirka” i tu w zasadzie kończą się poważniejsze minuty do rozdania w rotacji Mavs. Nie widzę niestety zbyt wiele miejsce dla DeShawna Stevensona – jego pozycja jest świetnie obsadzona i ten kontrowersyjny obrońca może mieć poważne problemy z regularną grą. Chyba że na skrzydle, za plecami „Matrixa”. W tej samej sytuacji będzie Ajinca, który będzie musiał liczyć na kłopoty z faulami swoich dwóch konkurentów.

PG – Kidd / Beaubois / BareaSG – Butler / Terry / Stevenson / Dee BrownSF – Marion / Stevenson / NovakPF – Nowitzki / Mahinmi / CardinalC – Chandler / Haywood / Ajinca

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp