W Sopocie górą gospodarze
Bez żadnych problemów czwarty zespół ostatnich rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki Trefl Sopot pokonał AZS Koszalin 92:61. Najwięcej punktów dla drużyny zwycięskiej zdobył Filip Dylewicz (18pkt), dla AZSu jedynym graczem, który zdobył więcej niż 10pkt był Winsome Frazier, zdobywca 17-stu oczek.
Podczas, gdy w meczu o Superpuchar Polski AZS Koszalin trafił 15 rzutów trzypunktowych, w sobotnim meczu trafił jedynie dwukrotnie. Drugim powodem tak wysokiej porażki może być widoczna przewaga Trefla na deskach. Sopocianie zebrali 40 piłek, zaś koszalinianie jedynie 22.
Od samego początku tempo dyktowali gracze z Sopotu. Po pierwszej kwarcie gracze AZSu mieli 7 oczek do odrobienia. Kibice koszalińscy nie spodziewali się takiej gry swoich ulubieńców. Po meczu z mistrzem Polski nadzieje były ogromne, jednak gracze Trefla bardzo dobrze przeanalizowali ostatnie spotkanie Akademików. Skutecznie bronili, szczególnie amerykańskich graczy obwodowych, co poskutkowało niską skutecznością rzutów za 3pkt.
W drugiej połowie obraz gry, ku uciesze miejscowych kibiców nie uległ zmianie, Sopocianie bronili szczelnie, a AZS nie miał pomysłu, by sforsować obronę. Już drugi mecz z rzędu Akademicy przegrywają trzecią kwartę znaczną różnicą punktów. W Gdyni przegrali 25-8, a w Sopocie 23-10. Przez cały mecz dobre zawody rozgrywał rozpoczynający mecz na ławce rezerwowych Filip Dylewicz. Zdobył 18 punktów na ponad 50% skuteczności oraz zebrał 6 piłek. Bardzo dobry mecz rozegrał Adam Waczyński. 21-latek zdobył 14 pkt. W zespole z Koszalina drugim strzelcem był Marcin Sroka, autor ośmiu pkt.
AZS musi zdecydowanie wyciągnąć wnioski po klęsce z Treflem. Mimo, że w meczu z Asseco było całkiem dobrze tak w sobotę było naprawdę słabo. Taktyka jest łatwa do rozszyfrowania, co pokazali gracze Trefla. Gra nie może opierać się tylko i wyłącznie na rzutach za 3. Jednak od tego jest trener Barton. Teraz AZS czekają ciężkie jak co roku derby z Czarnymi. Czy na inaugurację sezonu we własnej hali gracze koszalińscy zaskoczą graczy ze słupska? Dowiemy się już w najbliższą niedzielę.