Miami pokonane przez Spurs
San Antonio Spurs wykorzystali atut własnego parkietu i zdecydowanie pokonali swojego dzisiejszego rywala - Miami Heat w stosunku 90:73.
Wynik oczywiście jest sprawą drugorzędną, gdyż trenerzy chcą zobaczyć niektórych swoich graczy w takich spotkaniach, czy nadają się do ich zespołów i dla niektórych z nich nawet te dwie minuty spędzone na parkiecie mogą być decydujące. Ćwiczone są także zagrywki i pewne ustawienia zespołów. A liderzy grają po kilkanascie minut w meczu.
Wsród zwycięzców 13 punktów i 7 zbiórek uzyskał DeJuan Blair, będąc najskuteczniejszym garczem w San Antonio. Jako ciekawostkę można podać, że ekipa z Teksasu w tym meczu wystawiła na parkiet aż 16 zawodników.
W ekipie "Żarów" nie wystąpił Dwyane Wade, który narzeka nadal na ból ścięgien prawej nogi. Inni dwaj gwiazdorzy z "Wielkiej Trójki" przesiedzieli większą część czasu na ławce i w zasadzie pojawili się na parkiecie tylko w pierszej połowie. Dla Miami Heat najwięcej punktów uzyskał James - 12. Dobrze zaprezentował się także Patrick Beverly, który uzyskał 11 punktów i dodał do tego 10 zbiórek.