SEZON NBA 2010/11 - Zapowiedzi - Indiana Pacers
Ostatnią rzeczą, jaką można powiedzieć o kierownictwie Indiana Pacers jest to, że byli ostatnimi czasy aktywni i drapieżni. Przeciwnie – można było odnieść wrażenie, że zapadli w zimowy sen w środku lata. Wbrew pozorom kilka drobnych ruchów kadrowych i wymian może wyjść klubowi tylko na dobre.
Najważniejszym wzmocnieniem jest na pewno sprowadzenie z Nowego Orleanu rewelacyjnego Darrena Collisona. Jeszcze rok temu zawodnik niemal anonimowy dla przeciętnego kibica jest teraz powodem do dumy Larry Birda.
Ten niepozorny rozgrywający miał swoje wielkie chwile, gdy zastępował Chrisa Paula na „jedynce” w Hornets. Pojawiły się nawet głosy, że...”CP3” jest już tam niepotrzebny. Stało się jasne, że trzymanie dwóch świetnych graczy na dublujących się pozycjach w jednym zespole nie ma sensu. „Szerszenie” szukały więc wymiany, w której będą mogli go oddać. Ostatecznie wzięły w niej udział cztery drużyny. W jej wyniku Collison trafił do Indiany, a odszedł z niej nietypowy wysoki skrzydłowy Troy Murphy.
Ponadto Pacers zakontraktowali trzech debiutantów. Są to Lance Stephenson, Paul George i Magnum Rolle. Szczególnie ten pierwszy powinien być znaczącym wzmocnieniem.
Prognoza
Jedyne co można prawie na pewno powiedzieć o Pacers to to, że powinni być o wiele lepszą drużyną, niż w ubiegłym sezonie. Skład jest ustabilizowany, młody i perspektywiczny, przyszedł nowy gracz o mentalności lidera. Od największych potęg ligi dzielą ich jeszcze lata świetlne, ale to wcale nie oznacza, że ten stan potrwa w nieskończoność. Póki co jednak szczytem możliwości Indiany powinien być sam udział w Play-Offach, ale i dużo radości dawanej miejscowym kibicom. Kandydat na najbardziej nieobliczalny zespół sezonu 2010/11.
Rotacja
Skład Pacers jest bardzo wyrównany, a Jim O'Brien w okresie przygotowawczym cały czas eksperymentuje. Koszykarze Indiany mają bardzo atletyczny, szybki, wybiegany skład, zdolny do gry run-n-gun, ale raczej nie nastąpi to u tego trenera. Pierwsza piątka zapowiada się następująco – Collison, Mike Dunleavy, Danny Granger, Tyler Hansborough i Roy Hibbert. Najbardziej zastanawiająca jest pozycja wysokiego skrzydłowego, tam otwarte pole do walki mają właśnie „Sicko T”oraz Paul George, który świetnie wypadł w ligach letnich. Choć Dunleavy zwykł grywać na pozycjach 2 i 3, to z doniesień z obozu Pacers wynika, że częściej jest on jednak rzucającym obrońcą na ostatnich treningach. Zmiennikami na obwodzie powinni być odpowiednio T.J. Ford, Brandon Rush i James Posey. Ten ostatni ma już dwa mistrzowskie pierścienie i wniesie mnóstwo doświadczenia, ale cała trójka zmienników obwodowych wygląda na silną. Swoje minuty na 2 i 3 powinien dostać też Dahntay Jones. Rezerwowym centrem będzie raczej Jeff Foster i to by było na tyle, jeżeli chodzi o rotację. Jej specyfika powinna być taka, że rozdźwięk minut pomiędzy starterami a rezerwowymi nie będzie zbyt duży. Można spodziewać się też mnóstwo gry pick-n-roll pary Collison-Hibbert, co można zaobserwować na treningach. Duet Collison-Granger zapowiada się naprawdę ciekawie.
PG – Collison / Ford / A.J. PriceSG – Dunleavy / Rush / Jones SF – Granger / Posey / JonesPF – Hansborough / George / Rolle / Josh McRobertsC – Hibbert / Foster / Solomon Jones / Lance Allred